Główna :  O nas :  Impressum :  Literatura  :  Dla autorów :  Archiwum :  Publikacje :  Kontakt :  turystykakulturowa.ORG

 

Data wydania 1 kwietnia 2012, redaktor prowadzący numeru: Ewa Malchrowicz

Numer 4/2012 (kwiecień 2012)

 

Recenzje

 


Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów
Tomek Michniewicz 
Wydawnictwo: Znak, 
Październik 2011 
ISBN: 978-83-7515-174-9 
Liczba stron: 368 
Wymiary: 155 x 215 mm

Paulina Ratkowska

Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów. Tomek Michniewicz

          Są książki, do czytania których trzeba się zmuszać. Są i takie, które się pochłania, przy ich czytaniu trzęsą się dłonie, a człowiek nie może się doczekać następnej strony, choć jednocześnie od tej, którą właśnie czyta… nie może się oderwać. „Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów” Tomka Michniewicza z pewnością należy do tego drugiego gatunku. 
          Tomek Michniewicz to dziennikarz, fotograf i zdeklarowany backpaker. Prowadzi portal internetowy www.Koniecświata.net, współpracuje z „Polityką”, „Rzeczpospolitą”, „Podróżami” i „Playboyem”, prowadzi audycję „Trójka przekracza granice” w programie III PR oraz pierwszy w Polsce program na temat backpackingu – „Dziko i tanio” w Radio Bis. Po raz pierwszy zapakował plecak jako nastolatek – i od tego czasu odwiedził, jak pisze na swojej stronie internetowej, 41 krajów. W trakcie swoich podróży zagląda nie tylko w turystycznie uznane miejsca, ale odwiedza również obiekty takie jak baza amerykańskich sił powietrznych, laboratorium NASA czy flota firmy specjalizującej się w poszukiwaniu skarbów – Mel Fisher’s Treasures. Jako jeden z niewielu dziennikarzy z Europy w 2008 roku widział demonstracje, które doprowadziły do obalenia króla Nepalu, a ostatnio spędził cały dzień w amerykańskim więzieniu o zaostrzonym rygorze – San Quentin. I to bez ochrony! 
          Efektem jego podroży stały się ostatnio – obok strony internetowej – także książki. Pierwsza – „Samsara” ukazała się w 2010 roku. Kolejną pozycją była „Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów” niespełna półtora roku później. Ma ona ponad 300 stron i jest reportażem przygodowym z wypraw po Afryce i Ameryce. Autor dedykuje ją „przyjaciołom” – Indianie Jonesowi, Tomkowi Wilimowskiemu i Panu Samochodzikowi. 
          „Gorączka…” przedstawia świat poszukiwaczy skarbów – wszelkich. Zarówno tych zatopionych czy ukrytych przed wiekami, jak i skarbów pozyskiwanych z natury w naszych czasach. Rysuje obraz poszukiwaczy – ludzi owładniętych marzeniami, a w zasadzie żądzą bogactwa, płynącego ze spieniężenia owych marzeń. Są to więc nie tylko poszukiwacze odpowiadający naszemu klasycznemu wyobrażeniu – archeologa, eksploratora czy nurka, ale wszyscy, który za swój cel obrali szybkie wzbogacenie się. Ludzi, którzy gotowi są dopuścić się największych niegodziwości: oszustw, zdrady, przemocy, a jeśli według ich opinii zajdzie taka potrzeba, nawet zbrodni. Jest to pośrednio także opowieść o obsesji, która ogarnia ludzi szukających nie tylko realizacji swoich marzeń, ale przede wszystkim bogactwa. O tym, do czego są zdolni i jak daleko potrafią się posunąć, zaślepieni gorączką złota. To, co łączy ich wszystkich to fakt, że udziałem jedynie nielicznych jest osiągnięcie swojego celu, podczas gdy większość spędza lata na nieefektywnych poszukiwaniach i wciąż doświadczanych rozczarowaniach. Gdy czyta się książkę i śledzi świat poszukiwaczy skarbów i przygód, z drugiej strony świat pełen niewiarygodnych sytuacji i historii, a także niebezpieczeństw, ma się wrażenie, że wymyślił je hollywoodzki scenarzysta. Trudno uwierzyć, że wszystko to było udziałem autora i dzieje się naprawdę. 
          Poszukiwacze skarbów zobrazowani w „Gorączce…” rekrutują się z różnych środowisk. To zarówno szaleni naukowcy i ekscentryczni milionerzy, jak i ryzykanci, złodzieje i zwykli oszuści. Na ich tle autor prezentuje świat, w którym funkcjonują: pełen zatopionych galeonów i skarbów z Nowego Świata, świątyń, bogactwa XXI wieku, ale także polowań na słonie i nosorożce. Opisuje wyprawy w poszukiwaniu zagubionych skarbów, w których sam brał udział lub słyszał o nich z rozmów. Są tu więc wszystkie typowe atrybuty poszukiwaczy skarbów – stare mapy, pułapki, znaki, zatopione statki, sztaby złota, skrzynie z kosztownościami, sztylety wysadzane kamieniami, intrygi i gorączka złota. A obok tego sterylne kajuty współczesnych łodzi, skomplikowana elektronika baz kosmicznych czy broń myśliwska. 
          Książkę można podzielić na dwie części – Amerykańską i Afrykańską. W trakcie wyprawy po Ameryce Michniewicz opowiada o trikach stosowanych w kasynach w Las Vegas – wykorzystywanych przez graczy – ale i przez pracowników. Prezentuje meksykańskie pustynie, na których Hiszpanie mieli ukryć skarby Nowego Świata. Pokazuje zatopione wraki statków, na których przewożono owe skarby do Europy. Amerykańscy eksploratorzy to często zblazowani bogacze, dla których poszukiwanie skarbów to jedynie fanaberia i sposób spędzenia wolnego czasu. Afrykańscy poszukiwacze to ludzie zdesperowani i zdeprawowani. Tutaj Michniewicz kontaktuje się z nielegalnymi wydobywcami złota z oficjalnych złóż, lecz również bierze udział w ujęciu mafii kłusowników i handlarzy kością słoniową. Wszyscy oni na swój sposób poszukują skarbów. 
          Dodatkowym walorem książki jest plastyczny i lekki język autora. Dzięki barwnym opisom czytelnik ma wrażenie, że przenosi się na oświetlone neonami ulice Las Vegas, a innym razem do afrykańskiego buszu. Do tego Michniewicz pisze z dowcipem, wartko i interesująco. Jego sugestywne opisy – przyrody czy historii – przypominają sceny filmowe. Zatopione statki są niczym Titanic, a pustynie przypominają sceny z westernów. Autor mocno angażuje się w opisywane przez siebie wątki tak wówczas, gdy opowiada o wydarzeniach, jak i w miejscach, w których opisuje zwyczaje, obrzędy związane z danymi aktywnościami czy przyrodę. Opisy wzbogacone są dialogami, a także wycieczkami jakby zza kulis książki. Dzięki takim bezpośrednim opisom czytelnik może mieć wrażenie, jakby podróżował z autorem, rozmawiał z nim o tym, co właśnie się wydarzyło, co udało się odkryć. Duże wrażenie robi także fakt, że wszelkie wyprawy – oraz opisy – poprzedzone są dokładnymi badaniami historycznymi. Ilość detali potrafi wręcz zaskakiwać – dowiadujemy się o zwyczajach czy modzie panującej wieki temu – lub dziesiątki tysięcy kilometrów stąd. Dzięki temu książkę czyta się szybko, z niekłamaną przyjemnością. 
          „Gorączka…” jest nie tylko świetnie napisana, ale także bardzo dobrze wydana – z dużą ilością zdjęć. Są to fotografie nie tylko dobrze zrobione, ale także świetnie dobrane i umiejscowione w odpowiedniej części książki i opisane. Zdjęcia są piękne: duże, czytelne, znakomicie oddają klimat opisywanych miejsc, osób, znalezisk. 
          Książka Michniewicza to wspaniała zabawa dla dużych chłopców, wciąż marzących o odkrywaniu skarbów, jeśli nie na drugim końcu świata – to choćby w pobliskim jeziorze. Ale i łaknące przygód panie znajdą w niej coś dla siebie. Reporterski charakter świetnie oddaje klimat odwiedzanych miejsc, a wartka akcja trzyma w napięciu jak najlepsza powieść sensacyjna. 
 

 

Nasi Partnerzy

 

Copyright ©  Turystyka Kulturowa 2008-2018


Ta strona internetowa używa pliki cookies w celu dostosowania serwisu do potrzeb użytkowników i w celach statystycznych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Brak zmiany tych ustawień oznacza akceptację dla cookies stosowanych przez nasz serwis.
Zamknij