Główna :  O nas :  Impressum :  Literatura  :  Dla autorów :  Archiwum :  Publikacje :  Kontakt :  turystykakulturowa.ORG

 

Data wydania 29 kwietnia 2011, redaktor prowadzący numeru: Armin Mikos v. Rohrscheidt

Numer 5/2011 (maj 2011)

 

Itinerarium

 
 
 
 
 
 Widok na Almerię z Alcazaby
Wieczór na wybrzeżu almeryjskim 
 Almeria dawniej
 Katedra w Almerii
 Park krajobrazowy Cabo de Gata
 San Pedro
 Alhambra
 Widok na Granadę
 La Mezquita - meczet-katedra
 La Mezquita
 Sevilla
Zakapturzeni pokutnicy podczas Semana Santa 
 Procesja Semana Santa
 Tajo - słynny most w Rondzie
 Widok na Rondę
 Pomnik toreadora
 Wąska uliczka Rondy
Corrida


Andaluzja – ojczyzna korridy i flamenco
Ewa Malchrowicz

Andaluzja to wspólnota autonomiczna na południu Hiszpanii, ciągnąca się od Gibraltaru na zachodzie, po przylądek Cabo de Gata obok Almerii na wschodzie. Na południu Andaluzję ogranicza Morze Śródziemne i Atlantyk. Powszechnie uważa się, że jest to najbardziej ,,hiszpańska” część kraju, zarazem najatrakcyjniejsza dla turysty. Właśnie tutaj wciąż żywa jest tradycja urządzania korridy, śpiewania flamenco czy hucznego obchodzenia licznych świąt, takich jak Semana Santa (Wielki Tydzień) czy Feria de Abril (Targi Kwietniowe). Najważniejszymi miastami Andaluzji są Sewilla (Sevilla), Kordowa (Córdoba) i Grenada (Granada). Folklor andaluzyjski jest przebogaty, a historia tego regionu bardzo ciekawa. Ciepły klimat, piękny krajobraz i łatwy dostęp od strony morza uczyniły z Andaluzji dobre miejsce dla osiedlających się tu kolejno Fenicjan, Greków, Rzymian, Wizygotów i muzułmanów. Jednak dopiero Arabowie i Berberowie stworzyli z niej zachwycający bogactwami ośrodek średniowiecznej kultury. Właśnie pod panowaniem islamu kraina była ośrodkiem wysoko zaawansowanej cywilizacji wieków średnich. Ale opinia regionu bogatego i gościnnego sięga czasów dużo wcześniejszych – rzymskiej prowincji Betyki, kiedy Andaluzja dostarczała luksusowych towarów i była wzorem stylu życia dla koneserów i znawców starożytnego imperium. W XIX wieku Washington Irwing, George Borrow i Richard Ford pisali o jej urokach w rozmaitych kronikach podróży i przyczynili się w ten sposób do utrwalenia stereotypowego obrazu całego kraju. Jerez (ang. sherry), doskonale ułożone konie, waleczne byki i pełne życia flamenco – ojczyzną tego wszystkiego jest Andaluzja!
Ciekawy plan podróży przez Andaluzję powinien przebiegać przez takie miejsca jak: Malaga – Marbella – Almeria – Park Naturalny Cabo de Gata-Nijar i miasteczko San Jose – Granada – Jaen – Kordowa – Sewilla – Huelva – Kadyks – Tarifa – Gibraltar – Ronda.


Málaga to stolica popularnego wybrzeża Costa del Sol („Wybrzeża Słońca”), od którego aż po naszą Juratę według Ryszarda Rynkowskiego „dziewczyny lubią brąz”. Turyści przybywający do Andaluzji po brązową opaleniznę zazwyczaj swoją podróż rozpoczynają właśnie w tym mieście ponieważ Malaga to jeden z największych portów lotniczych w Hiszpanii, który jest wykorzystywany przez tanie linie lotnicze do lotów krajowych, międzynarodowych oraz międzykontynentalnych (z Polski najtaniej do Malagi jest z Berlina). Malaga to przede wszystkim szerokie, piaszczyste plaże i słońce prawie przez cały rok. Jest jednym z najważniejszych ośrodków turystyki masowej w Hiszpanii. Jednak miasto ma do zaoferowania o wiele więcej. To właśnie tutaj urodził się genialny malarz Pablo Picasso. W mieście możemy odwiedzić jego dom rodzinny oraz muzeum jemu poświęcone, a także Muzeum Sztuk Pięknych i prężnie działające Muzeum Sztuki Współczesnej, promujące młodych artystów. Z kolei najsłynniejszym jeszcze żyjącym mieszkańcem Malagi jest aktor Antonio Banderas. Rzut kamieniem od Malagi rozlokowały się takie kosmopolityczne kurorty jak: Marbella, Torremolinos, Benalmadena, Fuengirola, Estepona i Nerja – można by rzec „hiszpańskie Saint-Tropez”.
Największym ośrodkiem miejskim południowo-wschodniej Hiszpanii jest Almería.

Obecna nazwa tego miasta pochodzi od arabskiego słowa Al-Mariyya oznaczającego wieżę obserwacyjną. W Hiszpanii wiele nazw zaczyna się na „Al” – Alcoy, Alicante, Alhambra… To dlatego, że gdyby nie muzułmanie, którzy przez ponad 700 lat (711-1492) zajmowali Półwysep Iberyjski, dzisiejsza Hiszpania byłaby z pewnością innym krajem. Inny byłby także jej język. Ocenia się, że ponad 4 tysiące słów w języku hiszpańskim jest pochodzenia arabskiego. Nie są to bynajmniej terminy rzadkie lub charakterystyczne dla kultury arabskiej, lecz dotyczące tak istotnych dziedzin jak: administracja (alcalde – burmistrz), organizacja i taktyka militarna (adalid – wódz) czy działalność handlowa (almacen – dom towarowy).

Almeria jest miastem dość ładnym, choć niektórych z pewnością razi rzucająca się w oczy architektura industrialna, która dość mocno gryzie się z naturalnym krajobrazem morskim. Miasto położone jest u podnóża Gór Betyckich. Dzięki łagodnemu klimatowi i dobremu nasłonecznieniu Almeria słynie z intensywnej uprawy owoców (głównie cytrusowych) i warzyw. W podmiejskich szklarniach pracują przede wszystkim emigranci z Afryki i Ameryki południowej. Miasto jest również ważnym ośrodkiem akademickim oraz turystyczno-wypoczynkowym. Najciekawszym zabytkiem Almerii jest bez wątpienia Alcazaba – imponująca twierdza (jedna z największych w Andaluzji), zbudowana w roku 955 przez Abd ar-Rahmana III, która jako obiekt wojskowy służyła jeszcze w początkach XX w. 30 minut drogi autobusem dzieli Almerię od Parku Naturalnego Cabo de Gata-Níjar i malowniczo położonego, pełnego uroku miasteczka San José, typowego hiszpańskiego pueblo blanco – „białego miasteczka”. Park Naturalny Cabo de Gata-Nijar zajmuje powierzchnię 460 km2 i w roku 1997 został wyznaczony jako Rezerwat Biosfery UNESCO. Od 2001 r. obszar ten jest klasyfikowany jako jeden z obszarów szczególnie chronionych w basenie Morza Śródziemnego. Naturalny krajobraz parku to wulkaniczne skały, lawy i krater wulkaniczny. W parku rośnie ponad 1000 gatunków roślin. Leży w nim również miasteczko San Jose de Nijar, pierwotnie wioska rybacka, obecnie luksusowe letnisko, które oferuje łatwy dostęp do plaż: Playa de los Genoveses i Playa de Mónsul. Bajkowa sceneria tych plaż sprawiła, że kręcono tutaj film „Piraci z Karaibów”. Warto odwiedzić również inne okoliczne wioski, np. San Pedro, w których można nabyć oryginalne rzemiosło artystyczne, a przede wszystkim wybrać się na punkt widokowy na przylądek Cabo de Gata.
Miejscem, którego bezwzględnie nie można pominąć będąc w Andaluzji jest Granada. Miasto wznosi się na trzech malowniczych wzgórzach – Alhambra, Albaícin i Sacromonte. Właśnie w jaskiniach Sacromonte, w których mieszkali andaluzyjscy Cyganie, narodziło się podobno flamenco. Granada to ostatni bastion i najtrwalsze królestwo muzułmanów w Hiszpanii, zaczęła życie jako mało znana iberyjska osada Elibyrge w V w p.n.e. Za panowania muzułmanów Granada przeżywała swój złoty wiek. Najważniejszy zabytek miasta to oczywiście Alhambra. Żaden opis nie jest w stanie przygotować nikogo na rozmach, z jakim zbudowano warowny zespół pałacowy, ani oddać w pełni wytwornej subtelności czy wspaniałości jego proporcji. Uważany jest za jeden z nieoficjalnych cudów świata, jest szczytowym osiągnięciem muzułmańskiej wyobraźni i artyzmu, doskonałym wyrazem wysoko rozwiniętej kultury. Budowle otoczone są uroczymi ogrodami, które są oazą spokoju i relaksu. Żyzna ziemia i obfitość słońca uczyniły z Granady prawdziwy raj dla ogrodników. Dla muzułmanów ogrody były prywatną przestrzenią, która miała oddziaływać na wszystkie zmysły i była schronem w upalne dni. Ogrody pełne są egzotycznych roślin, sadzawek, fontann wykładanych pięknymi kafelkami „azulejos” i patiów (małych wewnętrznych dziedzińców). Granada to piękne miasto, swoisty tygiel kulturowy i ukochane miejsce studentów i artystów, które dostarcza niezapomnianych wrażeń zwłaszcza o zachodzie słońca.
W drodze do Kordowy warto odwiedzić prowincję Jaén, która jest największym światowym producentem oliwy z oliwek. Stolicą prowincji jest miasto Jaén, którego najważniejszym zabytkiem jest Katedra zaprojektowana w XVI wieku przez Andrésa de Vandelvira. Jest to jeden z najpiękniejszych renesansowo-barokowych kościołów Andaluzji. W Kaplicy Głównej przechowywana jest najcenniejsza relikwia katedry – chusta św. Weroniki z odbiciem twarzy Chrystusa.
Córdoba to ważny ośrodek naukowy, kulturalny oraz naukowy o znaczeniu światowym. Jest malowniczo położona nad rzeką Gwadalkiwir. Najpiękniejszym mostem Kordoby jest 16 łukowy Puente Romano – Most Rzymski, który został zbudowany za czasów Augusta, a później był wielokrotnie przebudowywany. Najsłynniejsze postaci związane z Kordową to Seneka Starszy, Seneka Młodszy i Majmonides. Główną atrakcją miasta jest la Mezquita –meczet-katedra, która jest efektem i symbolem zaszczepienia chrześcijaństwa w muzułmańskiej Hiszpanii. Ta świątynia kalifów z dynastii Umajjadów miała swego czasu tak wysoką pozycję artystyczną i religijną, że ustępowała tylko podobnej budowli w Mekce. We wnętrzu znajduje się las 850 kolumn. Najbardziej zwracającym uwagę i zapadającym w pamięć elementem tego islamskiego przepychu jest mihrab (nisza wskazująca kierunek Mekki). Jego oprawa to prawdziwe dzieło mauretańskiej sztuki mozaikowej. Po chwili krążenia dość niespodziewanie zauważa się 55-metrową renesansową budowlę… chrześcijańską z prezbiterium, Capilla Mayor (Kaplica Główna) z 15-metrowym transeptem i bogato zdobionym sufitem.

Ciekawe, że już krótko po okresie rekonkwisty tego rodzaju działalność służąca niekwestionowanej przecież wtedy „słusznej” sprawie nawet w arcykatolickiej Hiszpanii miała swoich przeciwników, i to bardzo wpływowych. Należał do nich nie kto inny niż… cesarz rzymsko-niemiecki i król Hiszpanii w jednej osobie: Karol V. Kiedy w roku 1526 przybył on do Cordoby i zobaczył „przebudowany” meczet, był wstrząśnięty tym widokiem i miał powiedzieć: "zniszczyliście coś, co było jedyne w swoim rodzaju i postawiliście coś, co można zobaczyć wszędzie".

La Mezquita jest niecodzienną atrakcją dla turystów, łączącą w sobie elementy sztuki chrześcijańskiej i mauretańskiej. W mieście warto odwiedzić również klimatyczną Juderíę – dawną dzielnicę żydowską. Jeśli ma się szczęście można trafić na wieczorny koncert muzyki żydowskiej. Warto przyjechać do Kordoby w maju kiedy odbywa się najważniejsze święto miasta – Feria de Córdoba.
Miastem, w którym na ulicach tańczy się flamenco, gdzie odbywa się słynny Feria de Abril (Festiwal Wiosny) oraz najhuczniej obchodzony jest Wielki Tydzień – Semana Santa, jest Sewilla. Jest stolicą całej Andaluzji i uchodzi za centrum andaluzyjskiego folkloru. Miasto połączone jest żeglownymi kanałami z Atlantykiem. Jest dobrą bazą wypadową do południowej Portugalii, w której warto odwiedzić zwłaszcza region Algarve. W Sewilli znajdziemy mnóstwo zabytków. Najważniejsze z nich to: Plaza de España (Plac Hiszpański); Katedra z grobem Krzysztofa Kolumba (największy i jeden z najwspanialszych gotyckich kościołów na świecie); dzielnica Santa Cruz (w której mieści się interesujące muzeum flamenco); wpisane na listę UNESCO Główne Archiwum Indii zawierające dokumentację posiadłości zamorskich Hiszpanii oraz monumentalna Plaza de Toros – arena do walk z bykami – amfiteatr zbudowany w latach 1749-1881, mieszczący 12 500 widzów. Wewnątrz znajduje się muzeum corridy, eksponujące ciekawą kolekcję kostiumów (w tym pomalowaną przez Picassa purpurowa kapę toreadora).
Kolejnym przystankiem na trasie podróży jest Huelva leżąca u ujścia rzeki Tinto do Atlantyku. Znajduje się tutaj Muzeum Krzysztofa Kolumba. Zdecydowanie więcej niż w sferze zabytków, okolice Huelvy mają do zaoferowania miłośnikom przyrody. Można sobie zrobić wycieczkę nad Ocean (piękne – szerokie i piaszczyste plaże!) oraz do Parku Narodowego Doñana, który został założony w 1969 roku, a w 1984 wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Park słynie z bogatej fauny. Występują tu m.in.: ryś iberyjski, orzeł iberyjski, gadożer, orzełek włochaty, warzęcha, modrzyk, czerwonak, jeleń, daniel, dzik i różne okazy gadów. Sporą część parku stanowią mokradła, które są schronieniem flamingów i innych gatunków ptaków. Inny fragment parku to część pustynno-wydmowa i las śródziemnomorski, głównie sosnowy. Park wystawiony jest na liczne zagrożenia dla jego systemu ekologicznego między innymi z powodu rozwoju turystyki w tym regionie. W pobliżu parku znajduje się słynne miasteczko El Rocío, znane centrum pielgrzymkowe.
W drodze z Huelvy do Kadyksu warto zatrzymać się w Jerez de la Frontera znanym z produkcji sherry (jerez) oraz ze stadnin koni. Cádiz – Kadyks położony jest na półwyspie oddzielającym odnogę Zatoki Kadyksu od Oceanu Atlantyckiego. W mieście nie spotyka się prawie wcale śladów starożytności i średniowiecza z powodu zniszczeniu miasta w 1596 roku przez oddziały angielskie. Zachowało się natomiast wiele kościołów. W jednym z nich – Oratorio de la Santa Cueva – znajdują się trzy freski namalowane przez Francisco Goyę – Ostatnia wieczerza, Cudowne rozmnożenie chleba i ryb i Przypowieść o gościu bez szat weselnych. Warto do Kadyksu przyjechać w lutym kiedy odbywa się barwny karnawał.
Z Kadyksu udajemy się do Tarify. Tutaj warto zatrzymać się na kilka dni aby trochę odpocząć. Tarifa to hiszpańska stolica surfingu, zarówno windsurfing jak i kitesurfing są tutaj praktykowane. Miasto jest jednym ze światowych ośrodków subkultury surfingowej, czemu zawdzięcza swoją specyficzną atmosferę. Również samo miasteczko jest bardzo ładne, klimatyczne i spokojne.

Okolice Tarify były zamieszkiwane przez ludzi już od czasów prehistorycznych. W czasach starożytnych faktorię założyli tu Fenicjanie. Później zbudowali miasto Rzymianie. W roku 710, rok przed najazdem muzułmańskim na Półwysep Iberyjski, na czele niewielkich sił wylądował tu Tarif ibn Malik, któremu Tarifa zawdzięcza swoją nazwę. Powstało muzułmańskie miasto, a w wieku X zbudowano tu zamek, doceniając strategiczne położenie Tarify. Miasto od roku 1090 było pod panowaniem Almorawidów, w roku 1147 zostało zajęte przez Almohadów. Zdobyte zostało w roku 1292 przez prowadzące rekonkwistę wojska chrześcijańskie. Mimo kilku prób w XIII i XIV wieku nie zostało już odbite przez muzułmanów.

Warte zobaczenia są: wspomniany zamek, odnowiony w wieku XVII i częściowo przebudowany w wieku XVIII; mury obronne i XV wieczny kościół San Mateo wyróżniający się barokową fasadą i gotyckim wnętrzem. Będąc na plaży w Tarifie można dostrzec wybrzeża Afryki. Warto spędzić choć jedną noc na plaży położonej między dwoma kontynentami, jedynym minusem może być dość silny wiatr ale to przecież dzięki niemu przyjeżdża tu tylu surferów. Miasto jest dobrą bazą wypadową do oddalonego o ok. 30 km droga morską Maroka. Można sobie zrobić nawet jednodniową wycieczkę statkiem po to tylko aby symbolicznie postawić stopę na Czarnym Lądzie.
Z Tarify jest już bardzo blisko na Gibraltar, który jest ostatnią kolonią w Europie i ważnym miejscem strategicznym (leży u wyjścia Morza Śródziemnego na Ocean Atlantycki). Rozczaruje się więc każdy przyjezdny, który będzie tutaj poszukiwał kontaktu z kulturą hiszpańską. Na Gibraltarze wszystko jest brytyjskie – zwłaszcza restauracje. Zamiast paelli serwuje się rybę z frytkami. Ale i tak warto tu przyjechać – chociażby po to aby dać się „oskubać” z orzeszków mieszkańcom Gibraltaru – sympatycznym małpkom. Trzeba na nie uważać bo są bardzo sprytne!
Na deser została nam Ronda – perełka Andaluzji. To górskie miasteczko słynie z zapierającego dech w piersiach wąwozu El Tajo. Znajduje się tu również Plaza de toros de Ronda. To najstarsza (z 1785 r.!) arena do walk z bykami w Hiszpanii. Jest ciągle w użyciu. Przed głównym wejściem na arenę stoją dwa pomniki torreadorów. Niewątpliwą atrakcją są również tzw. casas colgadas, czyli „zawieszone domy” po obu stronach wąwozu, bezpośrednio przylegające do jego krawędzi.
Drogi Czytelniku, nawet jeśli nie lubisz flamenco i jesteś przeciwnikiem korridy – nie zwlekaj z podróżą do Andaluzji, bo na pewno znajdziesz tu coś dla siebie!

INFORMACJE PRAKTYCZNE:
Najtaniej do Andaluzji można się dostać z Berlina (www.easyJet.com)
Najlepiej po Andaluzji podróżuje się wynajętym samochodem (region jest dość górzysty i to powoduje brak połączeń między wszystkimi miastami)
Podczas Semana Santa ceny pokoi hotelowych idą gwałtownie w górę!
Lepiej zaopatrzyć się w rozmówki polsko-hiszpańskie bo Hiszpanie bardzo słabo mówią po angielsku!
Po skończonym posiłku w restauracji bezwzględnie należy wszystko co zostało – resztki, śmieci, serwetki, wykałaczki zrzucić na podłogę – jest to znak, że nam smakowało.

Przed wyjazdem warto przeczytać:
J. Zaborowska, Hiszpania – Podróże marzeń, Warszawa 2005.
 

 

Nasi Partnerzy

 

Copyright ©  Turystyka Kulturowa 2008-2018


Ta strona internetowa używa pliki cookies w celu dostosowania serwisu do potrzeb użytkowników i w celach statystycznych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Brak zmiany tych ustawień oznacza akceptację dla cookies stosowanych przez nasz serwis.
Zamknij