kwiecień, 2023

Propozycje tras – powiat nowodworski

Autor: Marcin Gorączko

Trasa nr 1 Niderlandy w Delcie Wisły – dziedzictwo kulturowe

Celem wycieczki jest zapoznanie jej uczestników z materialną spuścizną olędrów – dawnych mieszkańców Żuław. Dzięki cierpliwej, umiejętnej i wielowiekowej pracy tej społeczności ukształtowany został zasadniczy rys dzisiejszego krajobrazu tego regionu w postaci użytkowanych rolniczo równin, z mozaiką pól podzielonych siecią rowów i kanałów ale przede wszystkim  charakterystyczną zabudową zagrodową z domami podcieniowymi. Przy okazji zwrócono również uwagę na obiekty znacznie wcześniejsze bo średniowieczne, które dokumentują najwcześniejszą fazę trwałego zasiedlania tej części Żuław. Wycieczka ma charakter objazdu po powiecie nowodworskim z uwzględnieniem wybranych, reprezentatywnych dla tematu, obiektów i miejsc.

Wycieczkę rozpoczynamy od  Żuławskiego Parku Historycznego (1) przy ul. Kopernika 17 w Nowym Dworze Gdańskim (niem. Tiegenhof). Jest to placówka kulturalno-muzealna, zarządzana przez Stowarzyszenie Miłośników Nowego Dworu Gdańskiego Klub Nowodworski, mieszcząca się w budynku dawnej serowni z początku XX wieku. Naszym głównym celem jest obejrzenie wystawy stałej pt. „Na polskim polderze. Z dziejów mennonitów –  niderlandzkiej mniejszości religijnej”, wprowadzającej w świat ludności, która w XVI wieku przybyła z Niderlandów i północnych Niemiec, znajdując na Żuławach schronienie przed prześladowaniami religijnymi. Przybliża ona dzieje społeczności mennonickiej, ich kulturę, życie codzienne oraz zasługi dla zagospodarowania delty Wisły. Przy okazji warto zapoznać się z pozostałymi wystawami a w szczególności ekspozycją pt. „Magazynek strażnika wałowego”, powstała z inspiracji strażnicy przeciwpowodziowej w holenderskim skansenie, prezentujące dawne unikatowe wyposażenie, które stanowi tło do poznawania współczesnych metod ochrony przeciwpowodziowej.

DK 55 podążamy do miejscowości Marynowy (2), dawniej Marienau, w której zachowały się trzy domy podcieniowe. Dom podcieniowy pod nr 19 został zbudowany w 1803 roku przez Petera Loewena (inskrypcja budowniczego na nadprożu i belce wystawki) dla Johana Jacoba Ziemera, o konstrukcji drewnianej, stojący na ceglanej podmurówce, z głęboką, ryglową, umieszczoną od frontu i wypełnioną żółtą cegłą wystawką, wsparty na drewnianych kolumnach.  Szczyty zasadniczej części budynku stanowią również konstrukcje ryglowe. Obiekt wyróżniający się bogato dekorowaną stolarką drzwiową w 2012 roku przeszedł gruntowny remont. Dom podcieniowy nr 46 w Marynowach został zbudowany w 1804 roku przez Hermanna Hekkera dla Jacoba Dircksena o podobnej do poprzedniego konstrukcji i detalu architektonicznym. Trzeci dom podcieniowy w Marynowach, o charakterystycznej  przeszklonej wystawce wzniesiono w 1773 roku, a następnie przebudowany w roku 1939. Jest to konstrukcja drewniana, stojąca na kamiennej podmurówce z ryglową, wypełnioną żółtą cegłą wystawką. Ściany zasadniczej części budynku są oszalowane pionowo. Ryglową, umieszczoną od frontu i wypełnioną żółtą cegłą wystawkę wspiera 6 kolumn. Na terenie miejscowości warto również obejrzeć kościół pw. Św. Anny, zbudowany w XIV w. a następnie wielokrotnie modernizowany wraz z przyległym cmentarzem parafialnym.

Drogą gminną kierujemy się na wschód do miejscowości Tuja (3) czyli dawnego Tiege. Stoi tu zbudowany w I poł. XIX wieku, drewniany dom z płytkim podcieniem zdobionym laubzekinem. Oprócz niego, we wsi znajduje się ciekawy, kościół pw. św. Jakuba Apostoła z XIV wieku – współcześnie ważny punkt na pomorskim odcinku Drogi Św. Jakuba.  Charakterystycznym elementem masywnej budowli jest murowano-drewniana wieża zbudowana wzniesiona na planie ośmiokąta z wydatnymi przyporami.

W pobliskim Orłowie (4), dawniejszym Orloff, zachowały się dobrym stanie trzy kolejne domy podcieniowe oraz średniowieczny kościół parafialny z lapidarium i cmentarz mennonicki. Naszym celem jednak jest wieś Stawiec (niem. Neuteichsdorf) (6) do którego docieramy przez miejscowość Lubieszewo, dawniejszy Ladekopp (5) z ciekawym domem podcieniowym, położonym bezpośrednio przy drodze i średniowiecznym kościołem parafialnym pw. św. Elżbiety.  Miejscowość Stawiec znana jest z dobrze zachowanego cmentarza menonickiego, pochodzącego z XVIII wieku, wpisanego do rejestru zabytków. W obrębie nekropolii zachowało się kilkanaście nagrobków (steli i tumb), jej układ przestrzenny oraz stary drzewostan.

Mijamy Jeziernik (7) z domem podcieniowym  z 1855 roku i docieramy do Ostaszewa (niem. Schöneberg) (8). Zajmuje ona teren, który w średniowieczu stanowił zamieszkaną wyspę pomiędzy odnogami Wisły. Najciekawszym zabytkiem w miejscowości są ruiny kościoła z I poł. XIV wieku, z zachowanymi w pełnej wysokości murami obwodowymi i fragmentem wschodniego szczytu. W takim stanie znajduje się od 1945 roku, kiedy to został podpalony. Tuż obok szkoły w Ostaszewie, pod nr 20 znajduje się budynek dawnej szkoły ewangelickiej, w której mieści się „Izba Historii i Tradycji Gminy Ostaszewo”.

Jadąc na północ docieramy do Nowej Kościelnicy (9). Pod nr 65 zlokalizowany jest dwukondygnacyjny dom podcieniowy z XVIII wieku. Parter budynku wykonany jest z drewna, a piętro i wystawka w konstrukcji ryglowej, wypełnionej cegła. Z kolei pod nr 50 znajduje się tu dom podcieniowy zbudowany w 1840 roku, o konstrukcji drewnianej, na kamienno-ceglanej podmurówce, z ryglową, wypełnioną cegłą wystawką i oszalowanymi pionowo szczytami.

Przejeżdżamy na drugą stronę drogi S7 docierając do miejscowości Żuławki (10), dawnej Fürstenwerder. W 2015 roku wieś trafiła na  listę „50 najciekawszych wsi w Polsce”, sporządzoną przez Polską Sieć Rozwoju i Odnowy Wsi pod auspicjami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i nazywana jest Żywym Skansenem Architektury Żuławskiej. Ochronie konserwatorskiej w tej miejscowości podlega układ ruralistyczny, cztery domy podcieniowe, dom gburski z 1843 roku wraz zabudowaniami gospodarczymi i parkiem, kościół ewangelicki z 1841 roku a także ewangelicka kaplica z cmentarzem.

Ostatnim punktem trasy jest osada Cyganek (17), należąca do sołectwa Żelichowo, położona na północ od Nowego Dworu Gdańskiego. Proponuje się jednak żeby z Żuławek dotrzeć do niej lokalnymi drogami, przez miejscowości Książęce Żuławy (11), Broniewo (12), Wiśniówkę (13), Szkarpawę (14), Świerznicę (15) i Nowotną (16), biegnącymi nierzadko wąską koroną wałów przeciwpowodziowych, przez poldery odwadniane za pomocą gęstej sieci rowów i kanałów. To właśnie tu, na rozległej równinie pozbawionej skoncentrowanego osadnictwa przesłaniającego horyzont, ujawni nam się specyfika krajobrazu Żuław, niepodobnego do jakiegokolwiek innego miejsca w kraju.  W Cyganku Żelichowie znajduje się, bo jakże by mogło być inaczej, dom podcieniowy. Różni się on jednak od wcześniej obejrzanych, przynajmniej w dwóch zasadniczych kwestiach. Po pierwsze jego lokalizacja nie jest oryginalna, ponieważ został on relokowany w to miejsce z miejscowości  Jelonek pod Elblągiem, jest więc efektem ciekawego bo rzadkiego przedsięwzięcia z zakresu sztuki budowlanej i konserwatorskiej. Po drugie jest to obiekt w pełni dostępny dla turystów, ponieważ został on zaadaptowany na gospodę pod nazwą „Mały Holender”. Menu stałe i sezonowe obejmuje potrawy autentycznie nawiązujące do tradycyjnej kuchni żuławskiej i regionalnych technik kulinarnych. Można degustować je zarówno w klimatycznie zaaranżowanym wnętrzu budynku, pełnym dawnych przedmiotów codziennego użytku  lub w otaczającym budynek ogrodzie. Nawiązaniem do regionalnej tradycji są także organizowane degustacje potraw różnych grup narodowościowych i etnicznych, które zamieszkiwały w przeszłości Żuławy (Prusów, Słowian, Krzyżaków, menonitów, kresowiaków i  Ukraińców), produkcja serów i piwa północnej Polski  (Machandlem i Werderkäse) czy jałowcówki Stobbes Machandel. W obiekcie odbywają się warsztaty tematyczne, prezentacje i spotkania autorskie popularyzując wiedzę o różnych aspektach życia regionu. Tuż obok restauracji znajduje się lapidarium sztuki sepulkralnej, znane jako „Cmentarz Jedenastu Wsi”. Zostało ono zorganizowane  w miejscu dawnego cmentarza menonickiego i ewangelickiego dla miejscowości leżących sąsiedztwie Nowego Gdańskiego. Lapidarium stanowi filię  odwiedzonego przez nas na samym początku trasy, Żuławskiego Parku Historycznego. Przy gospodzie znajduje się również cerkiew pw. św. Mikołaja zajmująca dawny kościół rzymskokatolicki z XIV wieku. Powstanie parafii grecko-katolickiej w tym miejscu było związane z napływem ludności prawosławnej na Żuławy w wyniku akcji „Wisła”. Gospoda „Mały Holender” i jej bezpośrednie otoczenie jest więc zupełnie obowiązkowym punktem dla zainteresowanych poznaniem kultury i tradycji Żuław. Jest jednak także polecany jako samodzielny cel kilkugodzinnego wypadu dla wczasowiczów, urozmaicający pobyt nad morzem na terenie powiatu nowodworskiego, łatwo dostępny zarówno samochodem jak i rowerem (10 km od Stegny)..         

Trasa nr 2 Niderlandy w Delcie Wisły – dziedzictwo hydrotechniczne

Obiekty hydrotechniczne takie jak kanały, rowy, skanalizowane rzeki, śluzy, jazy, mosty zwodzone, przepusty, wały przeciwpowodziowe, przepompownie i inne,  stanowią nieodłączny element krajobrazu kulturowego i przyrodniczego Żuław a wręcz warunkują ich istnienie w obecnym kształcie. Celem wycieczki jest zapoznanie się z najważniejszymi elementami tego niezwykle skomplikowanego, rozwijanego od wieków systemu wodno-gospodarczego, który stanowi unikalne na terenie Polski dziedzictwo myśli technicznej. Z racji swojego przeznaczenia obiekty hydrotechniczne najlepiej jest rejestrować z wody, w ramach rejsu czy spływu. Jest to jednak możliwe również przy podróżowaniu samochodem a dla bardziej wytrwałych i podzielona na etapy również rowerem.

Za początek proponowanej przyjęto Przekop Mierzei Wiślanej (1), kanał żeglugowy który obok przeciwpowodziowego Zbiornika Racibórz, stanowi najbardziej kosztowne przedsięwzięcie hydrotechniczne na terenie Polski w jej dziejach najnowszych. O ile jednak obiekt z południa Polski nie wzbudzał większych kontrowersji, bo bezdyskusyjnie był potrzebny aby nie powtórzyła się sytuacja z 1997 roku podczas tzw. powodzi tysiąclecia, kiedy zalaniu uległo szereg miast nadodrzańskich (co tak dobrze oddano w polskim serialu „Wielka Woda”), przekop łączący Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym stał się przedmiotem ogólnonarodowej, dość żywiołowej debaty. Im szybciej ten obiekt odwiedzimy (został uruchomiony w październiku 2022 roku), tym większa szansa na możliwość wyrobienia sobie własnego zdania opartego na własnych obserwacjach, na temat celowości tej inwestycji, wcześniej niż prawie wszyscy inni. Kluczowym będzie najbliższy sezon letni kiedy na śródlądowych i przybrzeżnych drogach wodnych pojawią się w większej ilości jednostki turystyczne. Jeśli chodzi o ruch towarowy to na chwilę obecną rację mają chyba krytycy tego przedsięwzięcia, że zarobi ono na siebie za 500 lat, jeśli w ogóle. Niezależnie od poglądów, obiekt (skoro już jest z nami i będzie) jest bardzo ciekawą konstrukcją hydrotechniczną, z którą zdecydowanie warto się zapoznać bliżej, niż tylko przecinając w drodze na wypoczynek do Krynicy Morskiej.  Mimo iż mamy do czynienia z czynnym obiektem technicznym zadbano tu turystów, projektując parkingi, ogólnodostępne ciągi komunikacyjne oraz punkty widokowe.

Z przekopu udajemy się do Kątów Rybackich (2). Naszym celem jest Muzeum Zalewu Wiślanego, będące oddziałem Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Placówka (czynna w sezonie letnim w godz. 10.00-17.00), gromadzi zabytki związane z historią rybołówstwa i szkutnictwa na Zalewie Wiślanym, w tym tradycyjne łodzie rybackie, narzędzia połowowe z końca XIX i początku XX wieku a także dawne narzędzia szkutnicze. Muzeum jest również przestrzenią dla zajęć edukacyjnych związanych z historią rybołówstwa i tematycznych wystaw czasowych, uświadamiającym, że wody rzeczne, morskie i przejściowe na Żuławach dawały również korzyści a nie tylko stanowiły zagrożenie.

Przejeżdżamy przez Sztutowo (3), zatrzymując się przy moście zwodzonym  przez Wisłę Królewiecką (dawna droga wodna prowadząca do Królewca), który zagrał swoją rolę życia w serialu „Czterej Pancerni i Pies” (parking z tablicą informacyjną o obiekcie). Docieramy do Rybiny (4) gdzie znajdują się trzy przeprawy mostowe  przez Szkarpawę i Wisłę Królewiecką. Dwie z nich są podobne do tej ze Sztutowa. Trzecia za to jest wyjątkowa – to obrotowy most kolejowy, nadal działający, w okresie funkcjonowania Żuławskiej Kolei Dojazdowej. Przy drodze do mostu znajduje się przepompownia Chłodniewo, zbudowana w latach 192-1930, osuszając obszar o powierzchni 220 km2 (tablica informacyjna przy obiekcie)  Mimo iż dalsza prawie wszystkie punkty trasy położone są w zachodniej części powiatu, wybieramy kierunek zupełnie przeciwny, bo warto. Z Rybiny przez Tujsk (5) (kolejnym mostem zwodzonym, tym razem na rzece Tuga), Stobiec, Chełmek Osadę a następnie niezamieszkane poldery podążamy do Marzęcina (6), położonego nad Kanałem Panieńskim. Na obrzeżach wsi znajdują się ruiny (ale całkiem okazałe i w dodatku obecnie z poziomu gruntu ) śluzy z 1884 roku wraz z wrotami przeciwpowodziowymi, które chroniły Kanał Panieński przed naporem wody z Zalewu Wiślanego. W 2022 roku oficjalnie potwierdzono występowanie na terenie wsi największej naturalnej depresji w Polsce wynoszącej 2,2 m p.p.m. a więc znacznie przewyższająca tą z Raczków Elbląskich. Obszar w okolicach Marzęcina stanowi najmłodszy ląd w Polsce, do niedawna stanowiący dno Zalewu Wiślanego. Będąc w Marzęcinie (niem: Jungfer) warto zwrócić na pozostałości pierwotnego układu ruralistycznego tej dawnej osady rybackiej, stare drewniane chałupy a zwłaszcza charakterystyczny kościół o konstrukcji ryglowej.

Czas na przerwę obiadową. Zdecydowanie warto nadłożyć trochę drogi i poprzez Nowy Dwór Gdański (7) (nieruchomy obecnie most zwodzony nad Tugą oraz jedna z najstarszych w Europie wież ciśnień) zatrzymać się w regionalnej Gospodzie „Mały Holender” w Cyganku Żelichowie (8), tuż nad Tugą. Serwowane są tu potrawy odtwarzane na podstawie dawnych żuławskich przepisów. Jeśli nie, można również poszukać czegoś do zjedzenia na szybko w stolicy powiatu.

W kolejnym etapie wycieczki drogą S7 podążamy się w stronę mostu na Wiśle w Kieżmarku (miejscowość już po drugiej stronie rzeki). Nie przekraczamy Wisły (tym samym pozostajemy na terenie powiatu nowodworskiego), ale tuż przed przeprawą zjeżdżamy na drogę biegnącą w kierunku Mikoszewa. Na początku miejscowości Żuławki (9) odbijamy od niej w lewo i docieramy do kolejnego punktu trasy, jakim jest znajdująca się na terenie wsi Drewnica (10)  Śluza Gdańska Głowa. Nazwa tego obiektu hydrotechnicznego nawiązuje do nieistniejącego już rozwidlenia się Wisły w jej końcowym biegu na dwa ramiona: gdańską Wisłę (Martwa Wisła) i elbląską (Szkarpawa), w którym to zlokalizowano jeden z punktów fortyfikacyjnych Gdańska. Obecnie Gdańska Głowa oznacza właśnie śluzę na Szkarpawie, zbudowaną pod koniec XIX wieku. Zadaniem stopnia jest umożliwienie żeglugi rzeką Szkarpawą (od strony Wisły do Zalewu Wiślanego, klasa budowli III) oraz ochrona terenów położonych nad Szkarpawą przed wielkimi wodami rzeki Wisły (wrota przeciwpowodziowe, I klasa budowli). W materiałach informacyjnych przedstawiana jest ona jako obiekt do zwiedzania, ale niestety jest to nieaktualne. Śluza jest dostępna dla wodniaków, natomiast przyległy do niej teren wraz z towarzyszącą i infrastrukturą,  decyzją zarządzającego obiektem (RZGW w Gdańsku) został wyłączony z możliwości zwiedzania. Nikt nam jednak nie może zabronić zajrzeć do wnętrza śluzy z korony wału przeciwpowodziowego i kładki przez Szkarpawę. Wracamy na drogę do Mikoszewa. Po drodze przejeżdżamy przez most zwodzony na Szkarpawie w Drewnicy. Tym razem to konstrukcja nowa, bo oddana do użytku 2006 roku. Mikoszewo (11) jest ostatnim punktem naszej trasy, niezwykle dogodny do poznania współczesnego ujścia Wisły, będącego przekopem czyli de facto kanałem. Skala tego przedsięwzięcia zdecydowanie przyćmiewa obiekt od którego rozpoczęliśmy naszą wyprawę, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że Przekop Wisły zrealizowano pod koniec XIX wieku i to w zaledwie 4 lata. Przekop Wisły ma długość ponad 7 km, przekop mierzei jedynie nieco ponad 1,5 km. Jego szerokość  wynosi od 200 do 400 metrów, w przypadku przekopu w okolicach Krynicy Morskiej w najszerszym miejscu ma on 120 metrów. Ta inwestycja z całą pewnością była ekonomiczne uzasadniona. Decyzję o jej realizacji, po serii powodzi, które wyrządziły Żuławom dotkliwe straty. Przekop miał zmniejszyć zagrożenie powodzią zatorową, umożliwiając swobodne spływanie do Bałtyku lodu i wezbranych wód powodziowych. Rolę tą pełni do dziś, chroniąc przed powodziami nie tylko Żuławy ale również tereny nadwiślańskie co najmniej do Włocławka a pewnie i jeszcze dalej. Warto o tym pomyśleć udając się ścieżką wzdłuż brzegu, aż do najdalej sięgającego punktu przekopu a nawet znacznie dalej, ponieważ, którego stożek usypowy sięga blisko 3 km w Zatokę Gdańską. Można również skorzystać z niej po lewej stronie przekopu, dzięki przeprawie promowej Świbno-Mikoszewo (czynnej od końca kwietnia do początku października w godz. 7.00-21.00, kursy co 30 minut).

Tagi: ,