Marzec, 2021

Unikalna kolekcja portretów trumiennych – wyjątkowe zjawisko w sztuce europejskiej

Autor: Izabela Wyszowska and Tadeusz Jędrysiak

Unikalna kolekcja portretów trumiennych – wyjątkowe zjawisko
w sztuce europejskiej

Herb Międzyrzecza
(woj. lubuskie)

 

Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej im. Alfa Kowalskiego w Międzyrzeczu (woj. lubuskie) posiada największą w Polsce kolekcję portretów trumiennych, tablic inskrypcyjnych i herbowych z XVII i XVIII wieku. Ta niezwykła i unikalna w skali europejskiej kolekcja jest elementem polskiej obyczajowości szlacheckiej ściśle związanej z ceremonią sarmackich pogrzebów. Portrety trumienne pojawiły się w malarstwie barokowym i powstawały tylko w granicach kulturowego oddziaływania dawnej Rzeczypospolitej, dlatego stanowią nasz szczególny narodowy wkład do dziedzictwa Europy.

Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej nosi imię artysty malarza i muzealnika Alfa Kowalskiego (1914-1993), który ratował przed zniszczeniem i grabieżą setki bezcennych eksponatów, w tym kolekcję portretów trumiennych oraz tablic herbowych i inskrypcyjnych, które obecnie są wizytówką Ziemi Międzyrzeckiej. Był też założycielem i pierwszym kustoszem Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej. Alf Kowalski był legendą Międzyrzecza, jest patronem ulicy, muzeum, a od listopada 2020 roku ma swoją ławeczkę na skwerze koło ratusza. Alf Kowalski zmarł w 1993 roku, pochowany został w Piasecznie koło Warszawy.

Portrety z Fajum

Pierwsze portrety o charakterze trumiennym pojawiły się w Egipcie i są to tzw. portrety fajumskie. W egipskiej oazie w El Fajum zostało znalezionych około 700 takich wizerunków oraz na cmentarzu rzymskim w Antinoopolis. Najstarsze z nich pochodzą z I wieku. Portrety te przedstawiają zmarłych w ujęciu popiersiowym i były przymocowywane do bandaży mumii w miejscu twarzy. Malowane były na desce lub płótnie pokrytym gipsem o wymiarach od 30×15 do 50×35 cm. Do ich powstania używano różnych technik malarskich. Najliczniejszą grupą są wizerunki w temperze[1] o bladej i matowej powierzchni. Druga grupa co do liczebności to portrety enkaustyczne[2]. Na obraz nakładano grubą warstwę błyszczącej farby woskowej, która miała zakryć ślady użytych metalowych narzędzi. Trzecia grupa wykonana została techniką mieszaną: twarz malowano farbami woskowymi, zaś tło temperą.

Portrety fajumskie powstawały w różnym okresie istnienia cesarstwa rzymskiego: od czasów Oktawiana Augusta (27 p.n.e.-14 n.e.), aż do okresu panowania Konstantyna I Wielkiego (306-337 n.e.). Cechuje je realizm w oddawaniu najdrobniejszych szczegółów twarzy, ale całość jest złagodzona dzięki miękkiemu modelunkowi. Przedstawione postacie są z reguły w swobodnej pozycji, twarz lekko przechylona na bok. Na niektórych portretach została uchwycona osobowość modela.

Fot. Tadeusz Jędrysiak oraz bing.com; blogspot.com

Kair (Egipt) – główne wejście do Muzeum Egipskiego. Portrety fajumskie.  Muzeum mieści się w dwupiętrowym neoklasycystycznym budynku zaprojektowanym w 1900 r., pomalowanym na kolor jasno różowy. Placówka jest największym muzeum sztuki egipskiej na świecie, znajduje się w niej ponadto kolekcja portretów fajumskich z okresu hellenistycznego i rzymskiego.

 

Specyfika polskich portretów trumiennych

W okresie Kontrreformacji (1650-1750) rozwinął się w Rzeczpospolitej Obojga Narodów obrządek pogrzebowy na miarę spektakli teatralnych. Zamiłowanie do teatralnego łączenia sacrum profanum i specyficzny stosunek do śmierci, o której myśli towarzyszyły na każdym polu działalności człowieka, przejawiały się w uroczystych pogrzebach, które w swoim przebiegu przypominały raczej mroczne, lecz wystawne widowiska, które często trwały bardzo długo. Uroczystości pogrzebowe kosztowały nieraz sporą część majątku, którego dorobił się zmarły. Były to olśniewające widowiska, połączone z wystawnymi ucztami, obchodzeniem z trumną dookoła kościoła przy akompaniamencie pieśni pochwalnych na cześć zmarłego, z mowami pochwalnymi, czy innymi elementami widowiskowymi zaczerpniętymi ze średniowiecznych rycerskich ceremonii pogrzebowych. Pogrzeb polskiego szlachcica był bardzo okazały. Przygotowania do niego trwały kilka miesięcy. W tym czasie malarz wykonywał portret zmarłego mając do dyspozycji zabalsamowane zwłoki, scenograf natomiast projektował dekorację domu zmarłego i wnętrza kościoła na dzień pogrzebu, mistrz ceremonii czuwał nad właściwym przebiegiem całej uroczystości.

W kościele rozpowszechnił się wówczas szczególny sposób eksponowania trumny w trakcie mszy żałobnej, na tzw. castrum doloris (łac. twierdza boleści, miejsce smutku) w postaci katafalku, na którym stawiano trumnę w otoczeniu tarcz herbowych i tablic laudacyjnych (wychwalających osiągnięcia zmarłego). Do krótszego boku trumny po stronie głowy zmarłego przymocowywano jego malowane portrety. Musiały być wyraźne, często o uproszczonych, ale charakterystycznych rysach twarzy, aby można było podczas uroczystości pogrzebowych zobaczyć je nawet z kilkunastu metrów. Widoczny w blasku świec i wśród dymu intensywnego kadzidła portret symbolizował duchową obecność zmarłego, przenikanie się świata ziemskiego i duchowego. Spoglądał z wysokości katafalku z portretu umieszczonego na trumnie jako niemy świadek uroczystości. Poprzez ten portret zmarły uczestniczył symbolicznie w całym obrządku pogrzebowym. Na niego zwracały się oczy wszystkich żałobników. Poprzez usta oratorów nieboszczyk zwracał się do żałobników dziękując im za uczestnictwo w pogrzebie, za wszystkie dobra, jakich doznał z ich strony za życia, przypomniał swój ziemski żywot ściśle związany z losami Ojczyzny. Portret trumienny był przed wiekami najważniejszym elementem dekoracji pogrzebowej. Po obrządku pogrzebowym, zachowywano wizerunki w kościele albo w rodzinnych dobrach.  Szlachta polska starannie pielęgnowała tradycje rodowe. Powodem dumy było pochodzenie z pradawnej i jak najliczniejszej rodziny. W siedzibach szlacheckich gromadzono galerie przodków, a w kaplicach i kościołach splendor rodu odzwierciedlały nagrobki, epitafia i portrety trumienne zarówno mężczyzn, jak i kobiet oraz dzieci.

Pierwsze portrety trumienne pojawiły się przed połową XVII wieku. Były malowane przeważnie na blasze cynowej, rzadziej miedzianej, mosiężnej, srebrnej czy żelaznej. Blacha była pokryta podkładem wykonanym np. z soku czosnkowego. Malowano zawsze w technice olejnej, a lepki podkład zapewniał jej przyczepność. Portrety najczęściej miały  charakterystyczny wieloboczny kształt krótszego boku trumny – tam bowiem umieszczano je na czas uroczystości pogrzebowych. Zmarły na portrecie był przedstawiany jako osoba żyjąca. Twórcami wizerunków byli nieznani z nazwiska malarze zrzeszeni w cechu, a także malarze profesjonalni. Portret osoby zmarłej odznaczał się realizmem, bez idealizacji i przerysowań, ukazywał zmarłego bez upiększania, aby był on łatwo rozpoznawalny przez wszystkich, którzy go znali. Znamiennym dla tego rodzaju malowideł jest natomiast przedstawienie osoby w bardzo bogatych szatach, w których została złożona do grobu. Drobiazgowo oddane elementy ubioru sprawiają, że portrety trumienne są cennym źródłem do badań nad zmianami w staropolskiej modzie.

Zmierzch trumiennych portretów w ich nowożytnej formie przypada na koniec XVIII wieku, nieliczne powstawały jeszcze na początku XIX stulecia. Portret malowany wyparła wXIX wieku fotografia. Obecnie echem sarmackiej tradycji pogrzebowej są zawierające daneosoby zmarłej (dawniej tzw. legendą epitafijną) tablice o kartuszowym wykroju przybijane dotrumny w trakcie mszy żałobnej. Dawniej przybijano je do drewnianych krzyży na grobach,aktualnie, w dobie kamiennych pomników, zanim powstanie tablica, eksponowane są nagrobach po pogrzebie.

Największym polskim muzealnym zbiorem portretów trumiennych jest kolekcja w Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej im. Alfa Kowalskiego w Międzyrzeczu, zawierająca 42 wizerunki, 19 tablic inskrypcyjnych i 148 herbowych. Portrety przedstawiają polską szlachtę zamieszkałą na terenie Ziemi Międzyrzeckiej w XVII i XVIII wieku, członków rodzin: Bukowieckich, Bronikowskich czy Dziembowskich. Wyjątkowym elementem kolekcji są ponadto portrety trumienne szlachty niemieckiej, która osiedliwszy się na tym obszarze, przejmowała polskie obyczaje. W tamtych czasach Polska dawała im schronienie, tolerancję religijną, oferowała urzędy królewskie i szerokie uprawnienia na równi ze szlachtą polską.

Międzyrzeckie portrety trumienne pokazywane były na wielu wystawach w Polsce jak i za granicą, m.in. w Londynie, Paryżu, Rzymie, Zurychu, Bonn, Moskwie i Helsinkach. Stały się elementem polskiej obyczajowości szlacheckiej i na trwałe weszły do kanonu polskiej sztuki epoki nowożytnej.

 

Bibliografia

Łanuszka M. Umarli patrzą na nas jak żywi. Staropolskie portrety trumienne z Muzeum
Ziemi Międzyrzeckiej w Międzyrzeczu
, „Historia Poszukaj” Portal Edukacyjny
https://www.historiaposzukaj.pl/wiedza,obiekty.html
Mączewska K. [2009], Portrety trumienne, https://culture.pl/pl/dzielo/portrety-trumienne
Nowicka M. [1988], Z dziejów malarstwa greckiego i rzymskiego, PIW, Warszawa.
Zwolińska K., Malicki Z. [1990], Mały słownik terminów plastycznych, Wiedza Powszechna
Warszawa.

Pogrzeb z barokowym przepychem

Źródło fotografii: Tadeusz Jędrysiak

Międzyrzecz – najcenniejszy zabytek miasta – zamek piastowski Międzyrzecz – wnętrze ruin zamkowych

 

Międzyrzecz – zespół muzealny Międzyrzecz – oficyna zamku piastowskiego
Międzyrzecz – główne wejście do muzeum Międzyrzecz – sala muzealna

 

 

 

 

Międzyrzecz – castrum doloris  –  trumna umieszczona na ozdobnym katafalku Międzyrzecz – castrum doloris – portret trumienny umieszczany na krótszym boku trumny od strony głowy

 

Międzyrzecz – castrum doloris – tablice laudacyjne i tarcze herbowe umieszczane dookoła trumny  

 

 

[1] Tempera (łac. temperare – mieszać) – technika malarska, w której używa się farb temperowych (farba temperowa – połączenie pigmentu z odpowiednią emulsją). Podłożem mogą być: deska pergamin, papier, płótno, a także mur. Jest to technika bardzo stara, stosowana powszechnie do XV wieku [Zwolińska, Malicki 1990, s. 304].

[2] Enkaustyka (gr. enkaib – wypalam) – niezbyt znana starożytna technika polegająca na malowaniu farbami ze spoiwem zawierającym wosk pszczeli. Farb używano bądź na gorąco, w stanie płynnym, bądź jako past, które po nałożeniu na malowidło wygładzano gorącym żelazkiem, a po ostygnięciu polerowano miękką szmatką. Enkaustyka jest techniką bardzo trwałą na różnych podłożach, choć rzadko stosowaną w malarstwie ściennym [Zwolińska, Malicki 1990, s.79].

 

Tagi: