Kwiecień, 2020

Rozmowa z Ewą Fudałą, prezes Koła PTTK „Baszta Kaszana” w Trzebiatowie oraz Arkadiuszem Michalakiem

Autor: Tomasz Duda

Rozmowa z Ewą Fudałą, prezes Koła PTTK „Baszta Kaszana” w Trzebiatowie i jednocześnie doświadczoną przewodniczką turystyczną po regionie oraz Arkadiuszem Michalakiem, również przewodnikiem turystycznym i członkiem regionalnego koła PTTK w Trzebiatowie.

 

Turystyka Kulturowa (TK): Powiat gryficki znany jest turystom z całej Polski przede wszystkim (a niektórym nawet jedynie) ze względu na wybrzeże Morza Bałtyckiego z szerokimi plażami, ośrodkami wypoczynkowymi i… ruinami kościółka na klifie w Trzęsaczu. Co jednak w przypadku, gdy wypoczywającym nad morzem nie sprzyja pogoda lub chcą po prostu ruszyć się z plaży? Jaką alternatywę mogą mieć zatem wczasowicze w kontekście pobytu na ziemi gryfickiej?

Ewa Fudała (EF): W powiecie gryfickim jest wiele ciekawych miejsc do zobaczenia i do zwiedzania. Kiedy pogoda nie sprzyja wypoczynkowi na plaży, turyści mogą wybrać się do obiektów zamkniętych takich jak: multimedialne muzeum „Na Klifie” w Trzęsaczu, Muzeum Rybołówstwa oraz motylarni w Niechorzu, czy Chaty Bajkowej w Rewalu. W Trzebiatowie godnym uwagi jest np. muzeum pałacowe w Trzebiatowskim Ośrodku Kultury, gdzie zobaczymy, jak zmieniało się miasto i jego okolice na przestrzeni lat (wystawa ukazująca zmiany od średniowiecza do czasów PRL).

Kiedy pogoda sprzyja wędrówkom na wolnym powietrzu, oprócz wyżej wymienionych atrakcji warto przejść się na spacer uliczkami Trzebiatowa, gdzie możemy podziwiać kamieniczki pochodzące od XV – XIX w., dwa kościoły – sanktuarium Maryjne z przełomu XIV i XV w. z wyposażeniem neogotyckim i cudownym wizerunkiem Maryi z Dzieciątkiem w ołtarzu głównym oraz XIX-wieczny kościół św. Jana należący do wyznania ewangelicko-ausburskiego. Istnieją również trzy kaplice gotyckie, z czego w jedna obecnie jest budynkiem mieszkalnym (dawna kaplica św. Jerzego), a dwie pozostałe, to obecnie kościoły wyznania prawosławnego i greckokatolickiego. Warto wybrać się również pod zachowaną basztę prochową zwaną basztą kaszaną. Obiektem zajmuje się Stowarzyszenie „Chąśba”, dzięki któremu każdy turysta może poznać historię miasta oraz legendę związaną z basztą.
W Niechorzu niemałą atrakcją jest wejście na latarnię morską, ze szczytu której można zobaczyć piękny krajobraz powiatu gryfickiego wraz z rezerwatem ornitologicznym Liwia Łuża. Tuż obok znajduje się Park Miniatur Latarni Morskich, gdzie zostaniemy oprowadzeni przez przewodnika.  Ciekawą atrakcją jest również przejazd kolejką wąskotorową na trasie Pogorzelica – Trzęsacz.  W Rewalu warto wstąpić do Parku Wieloryba, jest to miejsce nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych. To tutaj dowiemy się wszystkiego o Morzu Bałtyckim, o nie odkrytych miejscach w oceanach, zobaczymy niesamowite okazy papug a także poszukamy skarbów piratów.

Warto również wybrać się do miasta powiatowego, czyli do Gryfic, a tam zobaczyć gotycki kościół z XIV w. z barokowym wyposażeniem, a także dwie zachowane bramy wjazdowe do miasta i fragmenty zrewitalizowanych murów miejskich.  Odpocząć można w parku miejskim w stylu japońskim, gdzie można podziwiać wiele unikatowych drzew. W Gryficach działa również Muzeum Kolei Wąskotorowej, w którym można obejrzeć bogate zbiory prezentujące historię kolejnictwa w regionie. Alternatywą jest nowo otwarty browar „Folga”, gdzie można w nim spędzić miło czas przy szklance regionalnego piwa, ważonego na miejscu.

Arkadiusz Michalak (AM): W sporej części taka jest wiedza o walorach regionu, ale na szczęście to się zmienia. Szeroko znane są walory rzeki Regi, zarówno dla miłośników wędkarstwa – z uwagi na występowanie troci, jak też dla miłośników kajaków.

Miłośnicy czynnego wypoczynku z pewnością skorzystają z turystyki konnej, która w regionie ma wieloletnią tradycję i odradza się po zapaści z lat 90-tych.

Inwestycje w port i marinę mrzeżyńską dały efekt zwiększenia dostępności regionu dla miłośników żeglarstwa oraz sportów wodnych. Natomiast specyfika wysokiego klifu na granicy Rewala i Trzęsacza, stwarza znakomite warunki dla miłośników para- i motolotniarstwa. Sympatycy ASG i paintballu także znajdą dla siebie miejsce np. w Chełmie k. Trzebiatowa. Systematycznie zwiększa się ilość ścieżek i tras rowerowych a okoliczne lasy zapraszają na spacery. Na potrawy naszych przodków jak też regionalne zaprasza zagroda chłopska w Gosławiu, gdzie serwowana tam gęś ma już ugruntowaną pozycję.

Nie sposób pominąć Parku Edukacji i Rekreacji Mandragora w Gąbinie, gdzie możemy wspaniale wypocząć, zaczerpnąć wiedzy przyrodniczo-ekologicznej, jak też kupić kwiaty, krzewy, drzewka.

Powiat gryficki to także oczywiście zabytki. Wspomniany Trzęsacz jest jednym z miejsc do zwiedzania i trzeba przyznać, że dobrze rozreklamowanym, z którym znakomicie się komponuje Multimedialne Muzeum na Klifie.

Natomiast Trzebiatów przygotował dla turystów Miejski Szlak Słonia, obejmujący wspaniałe zabytki gotyku ceglanego a także Pałac nad Młynówką z muzeum regionalnym i różnorakimi ekspozycjami stałymi i czasowymi. Natomiast w sezonie letnim imprezy kulturalne, festiwale np. Słona Woda w Mrzeżynie, Sąsiady w Trzebiatowie, Święto Kaszy, Festyn Rybny w Mrzeżynie, pokazy walk rycerskich, Sąd nad Czarownicą z Gąbina. Dużą popularnością cieszy się bezpłatne zwiedzanie Trzebiatowa z przewodnikiem: w każdą niedzielę w godzinach popołudniowych oraz co dwa tygodnie Tajemniczy Trzebiatów Nocą.

Gryfice także przygotowało dla turystów wiele atrakcji. Nowopowstały szlak turystyczny Dwóch Bram prowadzi po ciekawych gryfickich zabytkach. Turystów zaprasza Galeria Brama. Z Gryficami związana jest od lat kolej wąskotorowa, niestety pozostała tylko jedna trasa zrewitalizowanej Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej: Gryfice-Trzęsacz, eksploatowana wahadłowo głównie na odcinku Pogorzelica-Trzęsacz. W Gryficach możemy także zwiedzić ekspozycję Muzeum Narodowego w Szczecinie, a dokładniej Wystawę Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej w Gryficach.

Specyficzną – ale popularną atrakcją jest także Browar Folga w Gryficach, gdzie można zobaczyć, jak wygląda warzenie piwa no i oczywiście dokonać degustacji miejscowego produktu. Także Płoty prezentują kilka ciekawych obiektów, w tym dwa zamki (obiekty rezydencjonalne). Turystom znana jest również Cerkwica, ze studnią poświęconą Ottonowi z Bambergu, gdzie w 1124 roku miała mieć miejsce misja chrystianizacyjna Pomorzan. Na tutejszym wzgórzu cmentarnym godny zwiedzenia jest XV wieczny Kościół parafialny pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Powiat gryficki to także dworki i pałace: Trzygłów, Rybokarty, Paprotno, Lisowo, Dreżewo, Otok. Ciekawe ze względów architektonicznych, ale niestety popadające w ruinę.

Tak więc, mimo nastawienia na turystykę typowo pobytową, każdy turysta znajdzie coś dla siebie oprócz czystych plaż.

TK: Czy region posiada potencjał do rozwoju innych niż wypoczynkowa form turystyki? Czy oferta turystyczna i/lub promocja regionu proponuje odwiedzającym wędrówki tematyczne po terenie powiatu?

EF: Oczywiście, turyści nie muszą całego pobytu spędzić na plaży, można wybrać się na zwiedzanie okolicznych miejscowości. Na wycieczkę można wybrać się z przewodnikiem w zorganizowanych grupach. Jeśli zdecydujemy się na indywidualne zwiedzanie, mamy do wyboru kilka szlaków turystycznych (m.in. trzebiatowski „Szlak Słonia” czy gryficki „Szlak Dwóch Bram”).

Inną opcją na aktywny wypoczynek w powiecie jest jazda na rowerze, w powiecie jest wiele ścieżek rowerowych jak i szlaków. Przez powiat gryficki przebiega min, międzynarodowy szlak rowerowy R10 i wspomniany już odcinek trasy Velo Baltica.

Można również wypożyczyć kajaki i wybrać się w spływ rzeką Regą. Lokalne wypożyczalnie oferują kilka tras po rzece m.in. Płoty – Gryfice, Trzebiatów – Mrzeżyno.   Jeśli już jesteśmy w temacie wody, można wybrać się również w rejs statkiem. Taka atrakcja możliwa jest w porcie Mrzeżyno, gdzie pływa m.in. „Czerwony Szkwał”.

W trakcie wakacji organizowanych jest wiele eventów, takich jak np. w gminie Trzebiatów – nocne zwiedzanie Trzebiatowa, coniedzielne zwiedzanie miasta z przewodnikiem. Taka opcja dostępna jest również w Mrzeżynie, gdzie dodatkowo organizowane są również pokazy walk rycerskich również.

AM: Nie tylko w regionie gryfickim turystyka pobytowa jest nastawiona na wypoczynkową formę. Jednakże widać od kilku lat, że turyści polubili aktywny wypoczynek, głównie w kierunku sportu – rowery, kajaki, wycieczki piesze, jazda konna. Powiat gryficki ma duży potencjał rozwoju różnych form turystyki, głównie związanych z aktywnym spędzaniem czasu: spływy/wycieczki kajakowe, wędkarstwo, jazda konna, korzystanie z tras rowerowych, turystyczne rejsy przybrzeżne po Bałtyku.

Oczywiście turyści chcą także zwiedzać. I tu są różne potrzeby ze strony turystów. Oprócz klasycznego zwiedzania zabytków rozwija się tu także turystyka religijna, obejmująca sanktuaria oraz miejsca ważne dla różnych wyznań. W planach jest utworzenie szlaku fortyfikacji i techniki wojskowej z ekspozycją sprzętu w zabytkowym hangarze po byłej jednostce w Rogowie.

Niestety jest też słaba strona rozwoju innych niż wypoczynkowych form turystyki – niewielkie zainteresowanie władz samorządowych zarówno powiatowych jak i gminnych w promocji regionu w tym zakresie.

TK: Jak wygląda promocja, czy szerzej ujmując zarządzanie turystyką w powiecie? Kto jest głównym „rozgrywającym” jeśli chodzi o organizację ruchu i przestrzeni turystycznej w regionie?

EF: Najbardziej aktywnymi osobami promującymi region są przewodnicy turystyczni, którzy zrzeszeni są w kołach i klubach PTTK. Przybliżają oni turystom historię naszego powiatu oraz służą często pomocą, gdzie i co warto zobaczyć.

Za ogólną promocję w powiecie odpowiedzialne jest starostwo powiatowe i odpowiednie sekcje promocji. W gminie Trzebiatów powstała Lokalna Organizacja Turystyczna „Ujście Regi”, która co roku dostarcza turystom szereg atrakcji i wydarzeń, zaskakując często nowymi pomysłami. Proponuję zapoznać się z kalendarzem imprez wakacyjnych, które sporządza co roku każda gmina i udostępnia na swoich stronach internetowych. Poza tym, wiele osób planując urlopy bierze pod uwagę imprezy cyklicznych organizowane na terenie wypoczynkowym. Są to zarówno mniejsze wydarzenia jak i te duże imprezy cykliczne, jak np. Święto Kaszy w Trzebiatowie, święto śledzia bałtyckiego w Niechorzu lub Święto Flądry w Mrzeżynie.

AM: Zarządzanie turystyką w powiecie, w tym jej promocja, powinno być koordynowane na szczeblu powiatu a realizowane przez gminy, których mamy sześć (w tym dwie nadmorskie). Jednakże tak się nie dzieje.

Głównym inicjatorem jest Trzebiatowska Organizacja Turystyczna „Ujście Regi” (TOTUR), działająca jako stowarzyszenie, które stanowi obecnie podstawowe ogniwo kreowania lokalnej gospodarki turystycznej w oparciu o współdziałanie wszystkich sektorów zainteresowanych rozwojem tej dziedziny gospodarki – publicznego (samorządowego), prywatnego i pozarządowego. Obejmuje ona praktycznie swoim działaniem gminy Trzebiatów i Gryfice.

Własną politykę zarządzania turystyką prowadzi gmina Rewal, na terenie której znajdują się największe i najbardziej znane ośrodki turystyki masowej, jak i nastawione na turystę zamożniejszego, jak też niemieckiego.

Problemem w powiecie jest brak organizacji zintegrowanej Informacji Turystycznej. Obecnie jest ona dostępna tylko w sezonie letnim w Trzęsaczu – organizowana przy Muzeum Multimedialnym, z dofinansowaniem gminy Rewal, oraz na podobnej zasadzie w Trzebiatowie. Promocją regionu, jak też częściowo organizacją ruchu turystycznego zajmują się trzy koła PTTK i jeden Klub Przewodników.

Można śmiało stwierdzić, że władze samorządowe są niejako przymuszane do zarządzania turystyką, jej organizacją i dbaniem o przestrzeń turystyczną. Gdyby nie takie stowarzyszenia jak TOTUR czy też rekonstruktorzy historyczni z Baszy Kaszanej, jedynym priorytetem byłoby wylegiwanie się na plaży, czyli turystyka typowo wypoczynkowa.

Chlubnym wyjątkiem samorządowym są Trzebiatowski Ośrodek Kultury i Gryficki Dom Kultury, które to instytucje czynnie włączają się w promocję naszego powiatu oraz są organizatorami wielu imprez, co oczywiście przyciąga turystów.

Władze powiatu gryfickiego nie korzystają z potencjału turystycznego regionu, jak też niewiele robią, aby ten potencjał zwiększyć. Większość inicjatywy pozostaje w rękach stowarzyszeń, osób prywatnych czy też organizatorów turystyki.

TK: W ostatnim czasie, kiedy cała aktywność turystyczna została zatrzymana przez wirus i chorobę COVID-19, wiele regionów nie widzi swojej turystycznej przyszłości w pozytywnym świetle. Region gryficki choroba dotknęła ze szczególną agresywnością…. Czy Pana zdaniem istnieją możliwości powolnego ożywienia ruchu turystycznego w regionie? Czy ludzie wrócą w tym sezonie nad morze? Jeśli tak, to w jakiej formie? A jeśli nie, to czy istnieją jakieś alternatywy dla regionu?

EF: Sądzę, że oderwanie się od życia codziennego jest potrzebne. Musimy nastawić się na inną formę turystyki niż w poprzednich latach. Na pewno nie będą to już duże (liczne) wycieczki zorganizowane. Dobrą alternatywą są wyjazdy rodzinne, w mniejszym gronie, oczywiście przy zachowaniu wszelkich zasad bezpieczeństwa. Przewodnicy z chęcią oprowadzają tego typu mniejsze grupy.

Rozwiązaniem może być również zwiedzanie z autokaru. Jest to bezpieczna forma ze względu na brak kontaktu bezpośredniego, a z pewnością wzmacnia apetyt na ponowny przyjazd do regionu.

Duże znaczenie w ożywieniu ruchu turystycznego w naszym regionie będzie miała promocja. Choć nie mogliśmy narzekać na brak zainteresowania turystami w poprzednich latach, w obecnym czasie musimy wykazać się większą kreatywnością. Warto promować miejsca mniej znane – w powiecie mamy ich naprawdę dużo (kościółki wiejskie, pałace z założeniami parkowymi, miejsca przyrodniczo cenne).

AM: Tu jest wiele niewiadomych, na chwilę obecną w regionie gryfickim sytuacja się unormowała i nie ma wzrostu zachorowań. Natomiast sytuacja powiatu gryfickiego w branży turystycznej jest zła, praktycznie działalność wygasła począwszy od wszelkiego rodzaju miejsc noclegowych, przez branżę gastronomiczną, transportową, na organizatorach turystyki skończywszy.

Oprócz ośrodków całorocznych, start sezonu przypadał dotąd na święta wielkanocne, potem oczywiście majówka, zielone szkoły i dopiero główny sezon. Na chwilę obecną, może od połowy maja zacznie się ruch turystyczny, ale z poważnymi ograniczeniami związanymi z reżimem sanitarnym. Przewidujemy, że ludzie będą wypoczywać nad naszym morzem, ale zawsze istnieje ryzyko zintensyfikowania liczby zakażeń.

Nasuwa się pytanie, czy będzie bezpiecznie, czy wypoczywający zachowają rozsądek, czy też nastąpi całkowite rozluźnienie dyscypliny i wzrost zakażeń? Z tego, co słychać, co mówią menadżerowie ośrodków, pensjonatów, kwater, hoteli – jest duże zainteresowanie wypoczynkiem nad morzem, ale też są wątpliwości co do bezpieczeństwa, co ma oczywiste przełożenie na komfort i sens takiego wypoczynku.

Ruch turystyczny z pewnością powróci w regionie, ale jak szybko i w jakiej formie – trudno powiedzieć, gdyż jest za dużo niewiadomych co do możliwego rozwoju sytuacji epidemiologicznej. Organizatorzy wypoczynku widzą tutaj realne zagrożenia ze strony turystów z regionów o dużym nasileniu zakażeń. Możliwe, że część zdecyduje się na udostępnienie tylko części posiadanych miejsc, aby zapewnić bezpieczeństwo sanitarne.

Najważniejsze, że turyści chcą u nas wypoczywać a my wszyscy związani z turystyką oczywiście na nich czekamy.

TK: Które miejsca Pana zdaniem pomimo ich wyraźnych związków z historią, kulturą czy krajobrazem regionu, są najbardziej niedoceniane przez turystów? Dlaczego? Które z nich poleca Pan szczególnie?

EF: Bardzo niedoceniane są małe wsie, w których można zobaczyć urokliwe kościółki np. Roby, Gosław, Salno lub Cerkwica. Miejsca takie są często pomijane, głównie ze względu na brak możliwości wejścia do obiektu oraz słabą informację.

Ciekawym miejscem jest także wzgórze Wyszków w Trzebiatowie. Dawniej było znanym miejscem pielgrzymkowym, gdzie mieścił się kościół zwany Kaplicą Jerozolimską. Dziś możemy zobaczyć tam niewielki fragment portalu świątyni, a także postawiony niedawno krzyż misyjny. Dojście do tego miejsca jest jednak utrudnione, nie ma żadnego szlaku ani informacji, gdzie należy się kierować.

Niedocenianym prze turystów jest miejscowość Płoty. Mamy tu dwa zamki (potoczna nazwa obiektów rezydencjonalnych) z ciekawą historią, park oraz neogotycki kościół.

AM: Ogólnie niedoceniane są zabytki, szczególnie te, o których nie jest głośno, ale też trudno dostępne. Turysta lubi zwiedzać/oglądać miejsca znane, reklamowane, bez względu na ich rzeczywistą wartość – bo potem można się pochwalić znajomym, że byliśmy w słynnym miejscu/obiekcie. Jako przewodnik staram się zawsze przemycić do programu wycieczki jakąś zapomnianą perełkę, lub mając możliwość realizacji programu autorskiego idziemy poza utartymi szlakami.

Jak wspominałem, w naszym regionie popularną formą turystki są spływy kajakowe, jednakże w przeważającej części są one realizowane na odcinku Regi od Trzebiatowa do jej ujścia w Mrzeżynie. Ja bym polecał odcinek od Lisowa – zapora elektrowni do Gryfic, po drodze Płoty, kolejna zapora i elektrownia Rejowice, na młynie w Gryficach kończąc. Wracając do Płot, niewątpliwie niedocenianymi zabytkami są oba zamki. Mało kto odwiedza Trzygłów, z kompleksem pałacowo-parkowym, dobrze zachowanym słowiańskim grodziskiem i neogotyckim kościołem.

Pomijanym i niedocenianym zabytkiem – oczywiście wartym polecenia, jest kościół rzymskokatolicki pw. Wniebowzięcia NMP w Gryficach. Na jego zewnętrznych elewacjach można odnaleźć fryzy metopowemaszkarony, zdobione krzyżem i lilią skarpymaswerki, które należą do rzadkości sakralnego zdobnictwa architektonicznego na Pomorzu Zachodnim.

Kościół posiada zabytkowe wyposażenie, do których m.in. należy: chrzcielnica romańska z XIII w., gotycki tryptyk z końca XV w., barokowy ołtarz główny, oraz osiemnastowieczne: ambonę, prospekt organowy, stalle, liczne płyty nagrobne oraz epitafia.

Wydawać by się mogło, że wszystkie zabytki Trzebiatowa są znane, jednakże uważam, że takim niedocenionym i mocno zaniedbanym jest kaplica pw. Św. Ducha (obecnie Cerkiew Prawosławna). To właśnie tam, 13 grudnia 1534 roku odbył się sejm Stanów Pomorza, na którym książęta Gryfici przyjęli protestantyzm jako religię państwową.

TK: Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał: Tomasz Duda

Tagi: ,