Główna :  Dla autorów :  Archiwum :  Publikacje :  turystykakulturowa.ORG

 

Data wydania 25 lutego 2017, redaktor prowadzący numeru: Armin Mikos v. Rohrscheidt i Szymon Czajkowski

Numer 1/2017 (styczeń-luty 2017)

 

Historia

 

Alan Wawrzyniak, Krzysztof Czerniawski (opracowanie)

Zarys historii ziemi wołowskiej

Początki osadnictwa i czasy średniowiecza
Najstarsze ślady obecności człowieka na terenie obecnego powiatu wołowskiego pochodzą z okresu tzw. paleolitu schyłkowego, czyli finalnego etapu najstarszej epoki kamienia. Przypada on na okres pomiędzy 13, a 8 tysięcy lat p.n.e. W okolicach Wołowa zlokalizowano, jak do tej pory, trzy stanowiska archeologiczne, które można przypisać ludności z tamtego okresu - są to pozostałości otwartych obozowisk w Chobieni, Orsku i Glinianach. Opisywany teren, w znacznej części pokryty lasami oraz mało urodzajnymi glebami nie stwarzał dogodnych warunków do rozwoju osadnictwa. Z drugiej strony przyciągał on jednak ludzi ze względu na swoje walory obronne - liczne rozlewiska i bagna czyniły go trudno dostępnym dla ewentualnych intruzów.
Ziemia wołowska od najdawniejszych czasów przynależy do Śląska, zatem na przestrzeni wieków dzieliła jego losy. Na początku VII w. osiedliły się tam plemiona słowiańskie. Byli to głównie Trzebowianie, a na skrajach dzisiejszego powiatu także Dziadoszanie i Ślężanie, odpowiednio od północy i południa. Kiedy w X wieku Śląsk stawał się częścią polskiej państwowości, wszystkie lokalne szczepy objęto nazwą Ślężan. Na podstawie badań archeologów polskich i niemieckich można wnioskować, że Wołów i okolice stanowiły wówczas północną granicę osadnictwa Ślężan. Z ich organizacją plemienną należy wiązać pojawienie się grodów w Kretowicach i Lubiążu. Po wprowadzeniu w Polsce jednolitej administracji kasztelańskiej, grody te straciły na znaczeniu i zostały zniszczone.
Przypuszcza się, że na przełomie IX i X wieku ziemia wołowska była częścią potężnego Państwa Wielkomorawskiego. Po jego nagłym upadku, który nastąpił na początku X w., wraz z resztą Śląska przeszła pod panowanie władców formującego się w owym czasie państwa czeskiego. Następnie, pomiędzy 990, a 992 r., stała się częścią państwa Piastów - za panowania księcia Mieszka I, który wszedł w jej posiadanie po konflikcie zbrojnym z Czechami, rozstrzygniętym na swoją korzyść.
Nasza wiedza o najstarszych dziejach Wołowa (podobnie jak wielu innych śląskich miast) jest - ze względu na brak zachowanych źródeł - bardzo ograniczona. Z powstaniem miasta (początkowo tylko osady) wiąże się legenda. Otóż pewnego razu, w okolicach dzisiejszej stolicy opisywanej ziemi, pewien pasterz pilnował pasącego się stada wołów. Wyczerpany wypasem i pilnowaniem zwierząt oraz osłabiony słonecznym skwarem położył się na trawie i wnet przysnął. Kiedy się obudził, z przerażeniem zauważył, że całe stado zniknęło, więc wyruszył na jego poszukiwania. Kierując się śladami widocznymi w zaroślach dotarł w końcu do miejsca, gdzie znajdowały się woły. Była to rozległa, wspaniale rozświetlona polana. Pasterz wpadł na pomysł osiedlenia się w tym miejscu na stałe. Wkrótce dołączyli do niego kolejni osadnicy zachęceni jego opowiadaniami. Jako że to woły pierwsze odnalazły tą polanę, założoną w tym miejscu osadę nazwano Wołowem, a wizerunek wołu stał się elementem herbu miasta.
Od 1138r., na mocy testamentu księcia Polski Bolesława Krzywoustego Śląsk stał się częścią dziedzicznej dzielnicy Władysława Wygnańca, a później jego następców. Następnie, w wyniku nasilającego się po 1241r. rozdrobnienia księstwa śląskiego, ziemia wołowska znalazła się pod panowaniem Piastów głogowskich.
Najwcześniejsze dokumenty zawierające nazwę "Wołów" zostały sporządzone stosunkowo późno, bo dopiero w pierwszej połowie XIII wieku - po raz pierwszy w 1202 roku, kiedy biskup wrocławski Cyprian sporządził listę miejscowości znajdujących się na ziemi wołowskiej, które miały świadczyć dziesięcinę na rzecz lubiąskiego klasztoru. Zarówno w tym, jak i w kolejnych dokumentach pochodzących z tego okresu, słowo to pojawiało się dwukrotnie, co sugeruje, że w tamtych czasach istniały w opisywanym regionie dwie miejscowości o takiej samej nazwie. Pierwsza z nich to niewątpliwie Stary Wołów, położony w pobliżu odgałęzienia drogi w kierunku Lubiąża. Drugą osadą był Krzywy Wołów, będący niejako filią Starego Wołowa. Ta druga wieś była jednak położona korzystniej - przy cieku wodnym i szlaku handlowym, a także lepiej rozplanowana i zorganizowana. Ich organizacja była oparta na miejscowym prawie zwyczajowym (tzw. prawie polskim). Obie wyżej wymienione osady pomyślnie się rozwijały, stając się lokalnym ośrodkiem handlowym, a tym samym tworząc sprzyjające warunki do powstania organizmu miejskiego. Pod koniec XIII wieku nastąpiła lokacja miasta - obecnej stolicy powiatu wołowskiego, na prawie magdeburskim (niemieckim). Było to średniowieczne prawo miejskie, wzorowane na ustroju miasta Magdeburga. Stało się ono wzorem dla podobnych regulacji dla wielu lokowanych miast w Europie Środkowej, w tym na Śląsku i południowo-zachodniej Polsce. W związku z zaginięciem dokumentu lokacyjnego, nie ma pewności kiedy dokładnie i z czyich rąk Wołów otrzymał prawa miejskie. Najczęściej w literaturze podaje się, że nastąpiło to w roku 1285, a założycielem miasta był książę ścinawski Przemko, ten sam który założył wcześniej Przemków, Lubin oraz Wińsko. Dla rozróżnienia nowo powstałego Wołowa od istniejących już od wczesnego średniowiecza wsi (opisanych powyżej), do ich nazw dodano określenia "Stary" i "Krzywy". Miasto Wołów założone zostało na płaskim wzniesieniu, nad rzeką Juszką, w dogodnym miejscu na skrzyżowaniu szlaku lubiąskiego z drogą Wrocław-Głogów. Do świeżo lokowanego ośrodka miejskiego sprowadzono osadników niemieckich, podobnie zresztą jak do innych miast śląskich. Na czele lokacyjnego Wołowa stali początkowo - czyli w pierwszych dziesięcioleciach istnienia miasta - dziedziczni wójtowie. Pierwszym spośród nich był niejaki Dietrich. Wójt reprezentował księcia w mieście, stał na straży ustanowionego prawa oraz czuwał nad wywiązywaniem się jego mieszkańców ze wszelkich zobowiązań wobec panującego suwerena. Za sprawowanie urzędu był zawsze hojnie wynagradzany. Pomimo różnorodnych zagrożeń i przeciwności (np. pod koniec XIII stulecia miasto i okolice nawiedziło jedno z najsilniejszych na obecnym terytorium Polski trzęsień ziemi), Wołów wkrótce po lokacji zaczął się pomyślnie rozwijać. W roku 1298, ówczesny władca Wołowa - książę Henryk III głogowski, ufundował miejski kościół parafialny św. Wawrzyńca. Po śmierci wyżej wymienionego księcia, z początkiem lat 20. XIV wieku, w tej części Śląska rozpoczął się dwustuletni okres istnienia księstwa oleśnickiego (wyodrębnionego z księstwa głogowskiego), w którego skład weszła cała ziemia wołowska. Za panowania Konrada I oleśnickiego, jego władztwo, podobnie jak kilka innych księstw śląskich, zostało lennem Korony Czeskiej. Władca ten złożył hołd lenny królowi Czech Janowi Luksemburskiemu, co miało miejsce w 1329 r.
W 1150 w Lubiążu założono klasztor benedyktynów, którzy wznieśli kościół pod wezwaniem św. Jakuba. Benedyktyni wkrótce jednak opuścili Lubiąż, a w 1163 roku przybyli tu cystersi - było to pierwsze osadzenie klasztoru cysterskiego na Śląsku. Fundatorem opactwa był książę śląski Bolesław Wysoki. Fundacja ta została zatwierdzona w 1175 roku. W ciągu następnych wieków, klasztor stał się właścicielem jednych z największych dóbr ziemskich na Śląsku, a także ważnym ośrodkiem kultury. To tam powstały m.in. takie dzieła jak: Kronika książąt polskich, Roczniki lubiąskie czy Katalog biskupów wrocławskich.
Pierwsza wzmianka o Brzegu Dolnym pojawiła się w źródłach pisanych dopiero w połowie XIV wieku. W sporządzonym wówczas zestawieniu dóbr ziemskich księstwa wrocławskiego mowa jest o Brzege - niewielkiej miejscowości nad Odrą, w której znajdował się młyn. Prawdopodobnie nie powstała ona jako osada rolnicza, jak okoliczne wsie, ale jako osiedle, którego mieszkańcy utrzymywali się raczej ze świadczenia różnych usług niż z rolnictwa. Sprzyjały temu: powstanie w tym miejscu przeprawy przez rzekę i przystani oraz istnienie dogodnych warunków do wznoszenia młynów. To mogły być czynniki decydujące o założeniu wsi, a później miasta. Ze względu na bliskość dużej metropolii, jaką już wówczas był Wrocław, Brzeg Dolny był ośrodkiem o znaczeniu wyłącznie lokalnym.
W pierwszej połowie XV w., Śląsk został dotknięty przez wojny husyckie. Husytyzm był ruchem religijno-społecznym i narodowym, który powstał w ówczesnych Czechach. Wskutek powszechnego niezadowolenia ze stosunków panujących w tamtejszym kościele i w ogóle w królestwie, szybko zyskał duże poparcie - głównie niższych warstw społecznych. Próba jego stłumienia z jednej strony i ekspansja z drugiej, doprowadziły do serii wojen. W 1428 roku oddziały husyckie splądrowały znaczną część dóbr klasztoru w Lubiążu, a latem 1432 roku, podczas ich kolejnego najazdu praktycznie cały klasztor spłonął. Wtedy zniszczeniu uległy również pobliskie miejscowości: Wińsko, Prusice i Milicz. Po ograbieniu i spaleniu Trzebnicy i znajdującego się tam klasztoru, husyci ruszyli na Oleśnicę. Natomiast Wołów szczęśliwie wyszedł z tych opresji obronną ręką i uniknął poważniejszych strat.
Okres panowania książąt oleśnickich przyniósł również zmiany w organizacji władz miejskich Wołowa. Na przełomie XIII i XIV wieku uformowała się tam rada miejska, na czele której stał burmistrz. Było to wynikiem dążeń miejscowych mieszczan do ograniczenia władzy dziedzicznego wójta i uzyskania większego zakresu samodzielności dla miasta.
W roku 1492 wymarła linia Piastów oleśnickich. Odtąd księstwo, wraz z Wołowem, zostało bezpośrednią własnością króla Czech Władysława Jagiellończyka, który z kolei w 1495r. odstąpił je członkom dynastii Podiebradów, w zamian za ich dobra na terenie właściwych Czech. W 1517r. właścicielem Wołowa został węgierski magnat - Jan Turzo. Następnie, w 1523r., gród ten znalazł się pod władztwem księcia legnickiego Fryderyka II - zatem ponownie przedstawiciela Piastów śląskich.

Okres habsburski (XVI - XVIII wiek)
Opisywane powyżej zmiany w przynależności politycznej tych ziem, nie miały zbyt dużego wpływu na życie Wołowa i jego mieszkańców, dla której druga połowa XV wieku i pierwsze dziesięciolecia kolejnego stulecia były czasem spokoju i stabilizacji. Nie zmieniła tego kolejna zmiana, jaką było objęcie w 1526r. panowania w Czechach przez Habsburgów, którzy stali się tym samym zwierzchnikami lennymi księstw śląskich (to okazało się brzemienne w skutki w czasach nieco późniejszych, o czym poniżej). Panujący spokój na dobre zakłóciła dopiero reformacja. Jej nadejście w pierwszej połowie XVI stulecia, zmieniło ustabilizowane dotąd życie wołowskich mieszczan. Pierwsi luterańscy predykanci (czyli kaznodzieje) byli przeważnie przyjmowani życzliwie przez tutejszych mieszkańców, wśród których szybko zaczęli przeważać zwolennicy nowego wyznania. Już około roku 1530 znaczna większość mieszkańców Wołowa, wraz z okoliczną szlachtą, przeszła na protestantyzm. Pięć lat później miejski kościół św. Wawrzyńca na stałe przekazano wołowskim protestantom. Reformacja pociągnęła ze sobą także pozytywne zmiany w szkolnictwie. Powołano szkołę ewangelicką dla chłopców, której niejeden absolwent odegrał później ważną role w dziejach księstwa. Początek czasów nowożytnych przyniósł również pewną poprawę stanu sanitarnego Wołowa, a co za tym idzie - zdrowia jego mieszkańców. Miasto uzyskało dobre, jak na tamte czasy, zaopatrzenie w wodę. Znaczną rolę zaczął odgrywać także miejscowy aptekarz.
Ziemia wołowska poniosła ogromne straty ludzkie i materialne podczas wojny trzydziestoletniej (1618 - 1648). Wówczas przez miasto i jego okolice przemieszczały się, wojujące ze sobą wojska szwedzkie oraz cesarskie (albo inne sprzymierzone z jedną ze stron konfliktu), co dla miejscowej ludności oznaczało niemal za każdym razem kontrybucje, grabieże, gwałty i spustoszenia. I tak w maju 1634 roku Wołów został zajęty przez oddziały saskie. Rok później wojska cesarskie odzyskały miasto na kilka lat, które dla mieszkańców oznaczały względny spokój. W styczniu 1640 r. Szwedzi wkroczyli na ziemię wołowską i zmusili do kapitulacji - po czternastu dniach bombardowania - sam Wołów. Kolejny, stosunkowo spokojny pobyt wojsk saskich w mieście przerwany został w 1644 roku przez oddziały cesarskie. Ponadto działania wojenne przyniosły tym ziemiom fale głodu i epidemii. Ten okres, tak tragiczny dla miasta i regionu (podobnie jak dla całego Śląska i nie tylko) zakończył tzw. pokój westfalski zawarty w 1648r. Za sprawą wojny trzydziestoletniej ludność Wołowa zmniejszyła się o połowę, a jego zabudowa została w dużej mierze zniszczona. Częściowemu zburzeniu uległy mury miejskie, ucierpiał także tutejszy piastowski zamek. Wojna ta zapoczątkowała głęboki regres gospodarczy Wołowa. Straty wojenne w Brzegu Dolnym były stosunkowo mniejsze, jednak również tam wojna trzydziestoletnia odcisnęła swoje piętno. Natomiast warunki traktatu westfalskiego zapewniały wołowskim protestantom swobodę wyznania, co było dla nich ważnym przywilejem w dobie nasilonej wówczas na Śląsku kontrreformacji, czyli działań na rzecz jego rekatolicyzacji inspirowanych i popieranych wówczas przez Habsburgów.
W roku 1660 roku Georg Abraham von Dyhrn wykupił dobra: Głoski, Brzegu oraz Warzynia. W ten sposób powstał rozległy majątek ziemski, którego naturalnym centrum stał się Brzeg Dolny. Jego nowy właściciel, jako że zajmował wysoką pozycję w hierarchii urzędniczej państwa habsburskiego, wystosował prośbę do dworu cesarskiego w Wiedniu o nadanie praw miejskich dla tej, najważniejszej w jego włościach osady. W odpowiedzi, władze cesarskie postanowiły zasięgnąć opinii sąsiednich miast na ten temat. W tym celu rozesłano odpowiednie pisma do: Wrocławia, Urazu, Środy Śląskiej, Trzebnicy i Wołowa. Uzyskane odpowiedzi były w większości pozytywne, jedynie Wołów sprzeciwił się założeniu nowego miasta. Niemniej jednak tych zastrzeżeń nie wzięto pod uwagę i w dniu 25 sierpnia 1662 roku cesarz Austrii Leopold I wydał przywilej lokacyjny dla Brzegu Dolnego. Miasto lokowane zostało w sposób przemyślany, według z góry ustalonego planu. Od regularnego, prostokątnego rynku położonego blisko odrzańskiego portu odchodziły prostopadle ulice.
Po zawierusze wojny trzydziestoletniej Wołów zaczął powoli dźwigać się z ruin, do czego walnie przyczynił się książę Chrystian - kolejny piastowski władca księstwa legnicko-brzesko-wołowskiego. Ustanowił on w mieście nowy targ, wydzierżawił prawa gorzelniane, troszczył się o sądownictwo miejskie oraz o rozwój miejscowego szkolnictwa i nauki. Pod koniec swoich rządów podjął także decyzję o odbudowie zamku wołowskiego. Po śmierci księcia w 1672r. spadek po nim objął jego nieletni syn - Jerzy IV Wilhelm. Jego krótkie panowanie przerwała przedwczesna śmierć w dniu 21 listopada 1675. Data ta jest uznawana za ostateczne wygaśnięcie dynastii Piastów, ponieważ władca ten był jej ostatnim męskim przedstawicielem. Tym samym, po wielu wiekach dobiegły końca czasy panowania na tych ziemiach książąt piastowskich, a księstwo wołowskie przeszło pod bezpośrednie zwierzchnictwo habsburskie. Zaraz po tym nastąpiły - w stosunku do tutejszych protestantów - restrykcje związane ze wspomnianą już powyżej kontrreformacją. Zaczęto intensywną rekatolicyzację całego księstwa - otwarto kaplicę na zamku w Wołowie, uruchomiono szkołę katolicką i założono katolicki cmentarz. Nastąpiła także znaczna redukcja liczby świątyń i szkół protestanckich oraz czystki na stanowiskach urzędniczych, które obsadzili teraz katolicy. Spośród nich wybrano starostę wołowskiego oraz burmistrza Wołowa. Protestanci odzyskali swobodę wyznania na tych ziemiach dopiero na początku XVIII wieku, w wyniku zawartej w 1707r. ugody altransztadzkiej (w Altranstädt w Saksonii), pomiędzy królem SzwecjiKarolem XII i cesarzem austriackim Józefem.

W Państwie Hohenzollernów i w Rzeszy Niemieckiej
W wyniku wojny między Prusami a Austrią w 1740 roku Wołów, jak i całe księstwo zostały włączone do Królestwa Prus. Była to pierwsza z serii wojen śląskich, spośród których najpoważniejsze skutki wywołała ostatnia z nich - III wojna śląska, będąca fragmentem tzw. wojny siedmioletniej (1756-63). W wyniku działań wojennych, którym towarzyszyły rabunki i zniszczenia, Wołów poniósł duże straty. Spowodowały one jego dalszą degradację i pogłębiły istniejący od dawna zastój gospodarczy. Traktat pokojowy w Hubertusburgu z 1763r., kończący wojny śląskie, potwierdził przynależność ziemi wołowskiej, wraz z całym Śląskiem do państwa pruskiego. Na obszarze dawnego księstwa nowe władze utworzyły dwa powiaty: wołowski i ścinawski. Za czasów pruskich zostały znacznie ograniczone przywileje, głównie podatkowe, jakie stany śląskie posiadały pod panowaniem zarówno Piastów, jak i Habsburgów. Ziemia wołowska znalazła się pod ścisłą kontrolą władz państwowych, a wprowadzone nowe obciążenia podatkowe doprowadziły do bankructwa i tak już niezwykle zubożałych mieszczan wołowskich, na których spoczął też obowiązek kwaterunku wojsk królewskich. Od 1742r. stacjonowały tu stale dwa eskadrony huzarów. Dodatkowo w 1781 roku miasto nawiedził kolejny z wielkich pożarów, który je straszliwie zrujnował. Tym razem dzięki pomocy z zewnątrz, której udzielił sam król Prus Fryderyk II Wielki, udało się w ciągu zaledwie trzech lat odbudować miasto, którego gospodarka zaczęła się odtąd odradzać. W wyniku tej odbudowy Wołów uzyskał zupełnie inny wygląd i stał się miastem w pełni przystosowanym przede wszystkim do potrzeb pruskiego garnizonu. I tak obok nowych budynków z pruskiego muru, w mieście wzniesiono na potrzeby wojska 77 ceglanych stajni. Odbudowa po wielkim pożarze była również bodźcem do przyspieszenia rozwoju przestrzennego miasta, gdyż z powodu uszkodzeń starych fortyfikacji miejskich nastąpiła rozbiórka baszt, tudzież części ocalałych murów. Podjęto także próby ożywienia miejscowej produkcji. W pierwszej połowie XVIII wieku pojawiały się na Śląsku pierwsze manufaktury, głównie sukiennicze. Jedna z takich manufaktur powstała także w Wołowie. Znaczna część wołowian czerpała teraz dochody z piwowarstwa, jednak zajęciem najważniejszym dla życia gospodarczego miasta i utrzymania ludności było rękodzielnictwo użytkowe, artystyczne i usługowe.
U schyłku XVIII stulecia Brzeg Dolny przeżył okres rozwoju, kiedy jego właścicielem został pruski minister Śląska - Karl Georg von Hoym. Z jego inicjatywy, przebudowano w stylu klasycystycznym tutejszy barokowy pałac, przy którym założono też park w stylu angielskim. Wzniesiono także oficynę pałacową. W pobliżu tej rezydencji istniał browar oraz folwark, który należał do właścicieli miasta. Za czasów wyżej wymienionego von Hoyma pojawiła się też pierwsza w mieście apteka.
Dla opactwa w Lubiążu pruskie panowanie nie było korzystne, gdyż protestanckie Prusy były niechętne istnieniu na jego terytorium katolickich zakonów. W 1810 r. nastąpiła sekularyzacja klasztoru. W jego budynkach ulokowano następnie zakład dla umysłowo chorych, który latach 1902-1910 przeniesiono do nowoczesnego kompleksu szpitalnego wzniesionego w północnej części wsi.
Początek XIX wieku w państwie pruskim (i nie tylko) upłynął pod znakiem wojen napoleońskich. W grudniu 1806 roku na Śląsk, a zatem także na ziemię wołowską dotarły pierwsze oddziały armii napoleońskiej. Miesiąc później przez Wołów przemaszerowała kolumna 1800 jeńców pruskich eskortowana przez liczący 1500 żołnierzy oddział francuski. Po podpisaniu traktatu pokojowego w Tylży w 1807 r., Prusy zmuszone były zapłacić Francji kontrybucję, z której na powiat wołowski przypadło 11 000 talarów. Szacuje się, że ze względu na inflację w Prusach Wołów stracił w ciągu kolejnych dwóch lat blisko jedną trzecią swoich zasobów finansowych, a oszczędności gotówkowe mieszkańców straciły swoją wartość przynajmniej o połowę. Po wyprawie cesarza Napoleona na Rosję w 1812 r. zakończonej jego klęską, Prusy ponownie przystąpiły do wojny przeciwko Cesarstwu Francuskiemu. W ramach pruskiego wysiłku militarnego w tej wojnie, powiat wołowski wystawił półbatalion pieszej obrony krajowej i szwadron jazdy. Na ziemiach tych stacjonowały przez pewien czas wojska rosyjskie, co było sporym ciężarem dla miejscowej ludności. Samo miasto, dzięki zabiegom ówczesnego burmistrza, ucierpiało z tego powodu mniej niż okoliczne miejscowości. Po 1815r. nastał tu okres długotrwałego pokoju. Panujący odtąd w tych stronach spokój (aż do II wojny światowej) zakłócony został tylko raz - wiosną 1848 roku, kiedy dotarła tu Wiosna Ludów (była to seria wydarzeń rewolucyjnych w całej niemal Europie), w związku z czym w Wołowie, jak i w innych miastach Śląska, nastąpiło znaczne ożywienie. W okolicznych wsiach chłopi domagali się zniesienia reszty zobowiązań feudalnych oraz uwłaszczenia. Mieszkańcy miasta, włączając się w nurt ówczesnych przemian, zaczęli tworzyć zgromadzenia. Wystąpienia rewolucyjne na tej ziemi zostały jednak dość szybko spacyfikowane. Od 1871r. nastały czasy zjednoczonego Cesarstwa Niemieckiego (II Rzesza). Wołów w XIX wieku był siedzibą władz powiatowych, ośrodkiem drobnego przemysłu drzewnego, rzemiosła oraz handlu. Do lat dziewięćdziesiątych tego stulecia w mieście znajdował się liczny garnizon wojskowy, którego obecność wpływała teraz pozytywnie na życie gospodarcze miasta. Jego redukcję częściowo zrekompensowało powstanie szkół: podoficerskiej i żandarmów oraz … prowincjonalnego zakładu karnego. W drugiej połowie XIX w. w mieście pojawiły się szkoły średnie i zawodowe, tudzież różne stowarzyszenia społeczno-kulturalne. Od lat trzydziestych XIX stulecia zaczęły wychodzić także gazety. Już na początku XX wieku (w 1912r.) powstało tutejsze muzeum regionalne. Wybiegając nieco w przyszłość można dodać w tym miejscu, że po pierwszej wojnie światowej wzniesiono w Wołowie: bibliotekę i obiekty sportowo-rekreacyjne. Rozwojowi miasta sprzyjały drogi bite, które łączyły go z terenem powiatu oraz z bliskim Wrocławiem. W 1874r. do miasta dotarła kolej.
W wyniku przeprowadzonej w 1818 r. reformy administracyjnej, Brzeg Dolny został włączony do powiatu wołowskiego. W 1855 r. w mieście powstała wytwórnia kafli, a w 1860 r. z Trzebnicy przybyły tutaj trzy siostry zakonne - boromeuszki, które założyły naprzeciwko kaplicy pw. św. Jadwigi klasztor, wraz z małym szpitalem i przytułkiem. W 1873 r. zbudowano tu most kolejowy na Odrze. Dwa lata później miasto znalazło się na trasie linii kolejowej z Wrocławia do Głogowa, co nie przyczyniło się jednak do większego ożywienia gospodarczego Brzegu Dolnego.
Rozwój ziemi wołowskiej został przerwany przez pierwszą wojnę światową 1914-1918r. Do armii niemieckiej zostało zmobilizowanych wielu jej mieszkańców. Działania wojenne nie dotarły do tego regionu, jednak koszty wojny, zarówno ludzkie, jak i materialne, boleśnie odczuła miejscowa ludność, podobnie zresztą jak w całym ówczesnym Cesarstwie Niemieckim. Pogorszyło się zaopatrzenie, z tego powodu wprowadzono racjonowanie różnych dóbr. Stale przybywało ofiar działań wojennych. Koniec I wojny światowej przyniósł klęskę Niemiec, a zarazem upadek cesarstwa.
Po okresie kilkuletniego powojennego chaosu nastały czasy Republiki Weimarskiej. Następnie, w 1933 r. do władzy w Niemczech doszedł Hitler i powstała totalitarna III Rzesza. W Wołowie (niem. Wohlau) i w powiecie, podobnie jak w całym kraju, zaczęto wprowadzać nowe porządki. Złożyły się na nie: roboty publiczne, gwałtowna militaryzacja (co doraźnie rozwiązało problem bezrobocia), monopolizacja władzy przez partię NSDAP, z którą wiązała się likwidacja wielu organizacji społeczno - politycznych, zastąpionych przez przybudówki rządzącej partii. Nowe władze zaczęły również prześladowanie opozycji politycznej oraz Żydów, do czego wykorzystano także miejscowe więzienie (wówczas jedno z najcięższych w Niemczech).
Rok 1939 przyniósł wybuch II wojny światowej. Przez prawie całą wojnę, aż do początku 1945r., działania wojenne toczyły się z dala od tych ziem. Omijały je również alianckie naloty bombowe. Niemniej jednak, podobnie jak podczas poprzedniego konfliktu światowego, ludność objęła wojenna mobilizacja, w związku z czym szybko zaczęło brakować rąk do pracy. Dlatego na miejsce zmobilizowanych do wojska pracowników, zaczęto sprowadzać robotników (gł. przymusowych) z krajów okupowanych przez III Rzeszę, w tym z Polski. Jeszcze przed wybuchem wojny w Brzegu Dolnym rozpoczęto budowę zakładów chemicznych "ANORGANA", których produkcja została przeznaczona przede wszystkim na potrzeby wojenne. Zatrudniono tam również więźniów obozów koncentracyjnych - przy zakładach powstały dwa podobozy KL Groß-Rosen - Dyhernfurth I i Dyhernfurth II. Jesienią 1944 r., w związku z pogarszającą się sytuacją Niemiec na froncie wschodnim, rozpoczęła się budowa umocnień na linii rzeki Baryczy. W styczniu 1945 r., w wyniku zimowej ofensywy wojsk sowieckich, front zbliżył się do Wołowa i jego okolic. Niemal w ostatniej chwili przed nadejściem Rosjan, zarządzono ewakuację miejscowej ludności za rzekę Odrę i dalej w głąb kraju, dokąd udała się jej większa część - dobrowolnie lub pod przymusem. Ewakuowano również więźniów z opisanych powyżej obozów w Brzegu Dolnym - których znaczna część została wtedy zamordowana przez pilnujących ich esesmanów. W dniu 23 stycznia 1945r. pierwsze rosyjskie oddziały pancerne dotarły do mostu w Ścinawie, co odcięło miejscowej ludności drogę ucieczki. Trzy dni później po kilkugodzinnej walce Armia Czerwona zdobyła Wołów, opanowując jednocześnie cały obszar powiatu wołowskiego. Po zajęciu tych terenów wojska radzieckie dopuściły się wielu aktów grabieży i podpaleń, spłonął m. in. ratusz w Wołowie. Dodatkowo, w dniu 8 lutego tego roku, miasto zostało zbombardowane przez niemieckie lotnictwo. W rezultacie zniszczeniu uległo łącznie 65% zabudowy miasta.

Okres PRL i historia najnowsza
Jeszcze przed zakończeniem II wojny światowej - w kwietniu 1945r., Wołów przejęła administracja polska. Na mocy postanowień konferencji w Poczdamie z lipca 1945r. ziemia wołowska została przyłączona do Polski, jako część Ziem Zachodnich (lub Ziem Odzyskanych). Pierwsi polscy osadnicy pojawili się w tym regionie tuż za wojskiem. Były to grupy niezorganizowane, a także… szabrownicy. Wkrótce nastąpiła całkowita wymiana ludności. Na miejsce zamieszkujących dotąd te tereny Niemców, którzy zostali przesiedleni na zachód, przybyli Polacy, z pośród których ponad 70% pochodziło z utraconych Kresów wschodnich, reszta - z obszarów centralnej Polski w granicach z 1939r. Akcja osiedleńcza zakończyła się na przełomie lat 1947/48. Do tego czasu w mieście osiedliło się ok. 4200 osób. Od początku 1946 roku postępowało administracyjne scalanie przyłączonych do Polski Ziem Zachodnich z resztą kraju. W czerwcu tego roku dotychczasowi pełnomocnicy obwodowi zostali przemianowani na starostów, a urzędy na starostwa powiatowe. Powołano także Powiatową, Miejskie i Gminne Rady Narodowe. Przy Miejskiej Radzie w Wołowie uruchomiono także Miejską Komisję Mieszkaniową. Powiat wołowski wszedł w skład województwa wrocławskiego. Przed nowymi władzami stanęło zadanie organizacji na nowo życia na tych terenach. Jeszcze w 1945 r. udało się uruchomić kanalizację, wodociągi i rzeźnię w Wołowie oraz rozpocząć dostawy prądu. Każdy z wołowskich zakładów przemysłowych wymagał albo odbudowy, albo uzupełnienia wyposażenia. Jako pierwsza wznowiła produkcję fabryka guzików, która poniosła najmniejsze straty. Gazownia miejska zaczęła funkcjonować dopiero pod koniec 1948 r. W Brzegu Dolnym odbudowano i ponownie uruchomiono poniemieckie zakłady chemiczne "ANORGANA". Pod koniec 1946 roku udało się wznowić produkcję w tych zakładach, których nazwę przemianowano na początku 1947 roku, na Sztandarową Fabrykę Półfabrykatów Organicznych "Rokita". Pod koniec lat 40. XX wieku, fabryka zaczęła odgrywać ważną rolę w polskim przemyśle chemicznym, stając się tym samym najważniejszym obiektem (i pracodawcą) w mieście.
W czasie II wojny światowej i zaraz po niej dewastacji uległ lubiąski klasztor. Niemcy prowadzili w jego lochach produkcję części do rakiet V1 i V2, a Rosjanie po zajęciu klasztoru w 1945 r. zniszczyli trumny Piastów śląskich, przetrząsając opactwo w poszukiwaniu drogocennych skarbów. Wojsko radzieckie stacjonowało tam jeszcze przez 3 lata, po czym utworzono w nim… szpital psychiatryczny dla czerwonoarmistów. Od 1950 r. zabudowania klasztorne służyły za miejsce składowania książek oraz zbiorów muzealnych. Odnowę kompleksu rozpoczęto dopiero w 1989 roku dzięki staraniom Fundacji Lubiąż. W ramach remontu m. in. wymieniono dachy w całym opactwie. Po przeprowadzonej renowacji, do zwiedzania udostępniono Salę Książęcą uważaną za jeden z najbardziej znaczących zabytków śląskiego baroku. Obecnie w Sali corocznie odbywają się wybrane koncerty Międzynarodowego Festiwalu Vratislavia Cantans.
W czasach PRL jednym z urozmaiceń szarej rzeczywistości była dla tutejszych mieszkańców kultura i sztuka. Działalność artystyczna i kulturalna podlegała jednak kontroli władz (cenzura), szczególnie w okresie stalinowskim w Polsce w latach 1948-1956. Niedługo po przybyciu pierwszych polskich osadników na ziemię wołowską powstało Koło Miłośników Literatury. Organizacja ta miała na celu opiekę nad poprawnością i czystością polszczyzny, tudzież szerzenie zainteresowania kulturą Dolnego Śląska oraz promowanie twórczości młodych literackich talentów. Warto wspomnieć, że już w 1946 roku podobne stowarzyszenia istniały aż w dwunastu dolnośląskich powiatach. Organizowały one m.in. spotkania literackie, odczyty oraz sekcje teatralne, a także współpracowały z bibliotekami. Funkcjonowało także miejscowe kino, które jednak początkowo nie oferowało zbyt urozmaiconego repertuaru i wyświetlało głównie propagandowe filmy produkcji radzieckiej. Wołowskie kino z biegiem lat stawało się coraz mniej rentowne, zwłaszcza odkąd pojawiła się konkurencja telewizji, a potem filmów wideo, i w końcu zostało zamknięte. Filmy wyświetlano także w sali obok Domu Kultury. W 2000 r. także tam zaprzestano projekcji. Obecnie jedyne kino w regionie działa w Brzegu Dolnym. W Wołowie znaczną rolę odgrywał Powiatowy Dom Kultury, który w 1975 r., z powodu likwidacji powiatu, przemianowano na Wołowski Ośrodek Kultury. Z inicjatywy ówczesnego dyrektora tej placówki, Benedykta Filipkowskiego, powstała cykliczna impreza "Dymarki Dolnośląskie" w Tarchalicach, która także przyciągała do miasta turystów. Podczas obchodów 700-lecia nadania praw miejskich otwarto wystawę historyczną. WOK organizował także plenery artystyczne oraz różnego rodzaju widowiska. Obecnie ośrodek kultury w stolicy powiatu oferuje m.in. zajęcia taneczno-wokalne dla dzieci oraz wokalno-teatralne dla młodzieży. Ważną dla życia kulturalnego mieszkańców ziemi wołowskiej jest do dzisiaj Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna, która powstała w 1954 roku z połączenia biblioteki powiatowej oraz miejsko-gminnej. Oprócz udostępniania zbiorów prowadzone są tam również inne zajęcia, zwłaszcza dla młodszych czytelników. W 1983 roku utworzono biblioteczny dział muzyczny. W latach 1975-1981 biblioteka była połączona z ośrodkiem kultury. W 1976 r. w Wołowie powstało niewielkie muzeum mieszczące się w ratuszu. Gromadziło ono przede wszystkim eksponaty etnologiczne (w tym unikalną kolekcję strojów łemkowskich), obrazy podarowane przez uczestników plenerów, depozyty z Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu oraz dokumenty pozyskane od osadników. Muzeum przestało istnieć w roku 1992, kiedy to do ratusza przeniesiono Urząd Gminy. Zbiory zostały rozproszone, a wiele eksponatów uległo zniszczeniu. Obecnie na terenie powiatu wołowskiego nie istnieje żadna placówka o charakterze muzealnym, oprócz prywatnych, małych kolekcji oraz lokalnych izb pamięci.
W latach 70. XX w., kiedy kryzys systemu komunistycznego stawał się coraz bardziej widoczny, w społeczeństwie Wołowa zaczęła pojawiać się opozycja wobec panującego systemu. W 1980 roku zorganizowano pierwszy w mieście strajk. Również tutaj pojawiła się "Solidarność". Po wprowadzeniu stanu wojennego, w grudniu 1981 roku, doszło do internowania kilku działaczy wołowskiej opozycji. Inni zostali aresztowani w późniejszym czasie za kontynuowanie pracy związkowej i działalność przeciwko stanowi wojennemu. Lata 80. to także, (tak jak w całym kraju) okres zapaści gospodarczej. Ze sklepowych półek znikały kolejno wszystkie artykuły, coraz więcej towarów było reglamentowanych.
W 1989r. nastąpił upadek systemu komunistycznego w Polsce i transformacja ustrojowa. Przed pierwszymi wyborami samorządowymi w 1990 roku, także w opisywanym regionie tworzono Komitety Obywatelskie. W tych wyborach zdecydowanie wygrali kandydaci reprezentujący KO "Solidarność". Rozpoczęło się przeobrażanie gospodarki z centralnie planowanej na rynkową. W ramach tego fabryka "Rokita" w Brzegu Dolnym została (w 1992r.) jednoosobową Spółką Skarbu Państwa pod nową nazwą - Zakłady Chemiczne Rokita S.A.
W latach 80. i 90. XX stulecia, w Polsce nastąpił również wzrost i upowszechnienie świadomości ekologicznej, a co za tym idzie zwiększenie działań na rzecz ochrony środowiska. Dobrym na to przykładem są wyżej wymienione zakłady chemiczne, które zostały zobowiązane do likwidacji wytwórni fenolu, zainstalowania dodatkowych elektrofiltrów oraz budowy składowiska i spalarni odpadów chemicznych. W rezultacie, także w wyniku rosnącej presji społecznej, dolnobrzeskie zakłady ograniczyły w 1994 roku ilość ścieków zakładowych o połowę w stosunku do lat osiemdziesiątych.
Powiat wołowski, został przywrócony po zmianach administracyjnych w Polsce z 1999 r., bez terenów położonych za Odrą oraz Ścinawy - które przyłączono do powiatu lubińskiego. Teraz jest częścią województwa dolnośląskiego, a liczy około 50 tysięcy mieszkańców. Obecnie liczba ta utrzymuje się na dość stałym poziomie. Z tego w Wołowie mieszka ponad 12 tys. ludzi. Ponadto w mieście nadal znajduje się jeden z największych zakładów karnych w Polsce, w którym jest osadzonych jednorazowo ok. 1400 więźniów. Wiek XXI to dla wszystkich gmin mikroregionu czas coraz bardziej dynamicznego rozwoju we wszystkich sferach, związany m.in. z akcesją Polski do Unii Europejskiej i dostępnymi dzięki temu funduszami z programów operacyjnych.

Wykorzystane źródła:
Bakes J., 1972, Wołów i ziemia wołowska, Ossolineum, Wrocław.
Harasimowicz J., 2007, Dolny Śląsk, Wyd. Dolnośląskie, Wrocław (wybrane fragmenty).
Jażdżewski K., Lubiąż. Losy i kultura śląskiego opactwa cystersów (1163-1642), Wyd. UWr, Wrocław 1992;
Kaszuba E., Ziątkowski L., 1998, Historia Brzegu Dolnego, Urząd Miejski w Brzegu Dolnym
Kościk E. (red.), 2002, Wołów. Zarys monografii miasta, Wydawnictwo Silesia, Wrocław.
Solicki S., 1981, Wołów: zarys dziejów miasta i regionu, Dolnośląskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne, Wrocław
Wyrwa A. M., Strzelczyk J., Kaczmarek K., Monasticon cisterciense Poloniae, t. 1 i 2, Wyd. Poznańskie, Poznań 1999
 

 

Nasi Partnerzy

 

Copyright ©  Turystyka Kulturowa 2008-2024


Ta strona internetowa używa pliki cookies w celu dostosowania serwisu do potrzeb użytkowników i w celach statystycznych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Brak zmiany tych ustawień oznacza akceptację dla cookies stosowanych przez nasz serwis.
Zamknij