Główna :  O nas :  Impressum :  Literatura  :  Dla autorów :  Archiwum :  Publikacje :  Kontakt :  turystykakulturowa.ORG

 

Data wydania 1 lutego 2012, redaktor prowadzący numeru: Jacek Borzyszkowski

Numer 2/2012 (luty 2012)

 

Recenzje

 


Tytuł: W drodze na Hokkaido. Autostopem przez kraj kwitnącej wiśni
Autor: Will Ferguson
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydanie; 2011
ISBN: 978-83-245-9038-4
Liczba stron: 528
Wymiary: 135x205mm

Aleksandra Leporowska 

W drodze na Hokkaido. Autostopem przez kraj kwitnącej wiśni

          Książka Willa Fergusona wydana została przez Wydawnictwo Dolnośląskie, które działa na rynku od 1986 roku i ma w swojej ofercie liczne publikacje literatury pięknej, klasyki oraz najnowszej polskiej i obcej, ale także monografie popularne miast z serii "Skarbiec Miast Polskich" oraz przewodniki i atlasy architektury. Opisywana przeze mnie pozycja łączy też w sobie walory literackie oraz poznawcze.
          Will Ferguson jest kanadyjskim podróżnikiem, który swoją przygodę ze zwiedzaniem świata rozpoczął w wieku 19 lat. Dotarł do Ameryki Południowej, Europy i Azji, a swoje doświadczenia opisał w kilku książkach, które cieszą się dużą popularnością wśród czytelników. W drodze na Hokkaido. Autostopem przez Kraj Kwitnącej Wiśni nie jest typowym przewodnikiem, w którym dąży się do stworzenia zobiektywizowanego katalogu najbardziej charakterystycznych informacji o opisywanym miejscu. Jest zbeletryzowaną, eseistyczną opowieścią o przygodach człowieka Zachodu w innej kulturze.
          Pozycja ta stanowi drugie, poprawione - tu skrócone - wydanie wcześniejszej publikacji i już we wstępie do tego wydania czytelnik ma do czynienia z próbką stylu pisarskiego autora. Zapowiada to - a w trakcie czytania obietnica ta zostaje spełniona, że tekst będzie pouczający, ale i zabawny.
          Dla przeciętnego Europejczyka Japonia jest oczywiście krajem egzotycznym, ale wydaje się tak znana i przewidywalna, a może nawet nudna, że niewiele może go już zaskoczyć. Kwitnące wiśnie, pagody, ulice Tokio wypełnione szczelnie falującym tłumem spieszących się do pracy Japończyków, dyscyplina, punktualność i oczywiście karoshi… Okładka książki Willa Fergusona jawnie odwołuje się do tych stereotypów: kwitnąca wiśnia na tle pagody. Ale już pierwsze strony relacji podróżnika obiecują, że rozprawi się z nieznośnym stereotypem nudnych, zapracowanych Japończyków, którzy z dyscypliny uczynili fetysz i nigdy się nie zapominają.
          Kwitnące wiśnie są rzeczywiście motywem przewodnim książki, bowiem autor opisuje swoją wyprawę wzdłuż całej wyspy: od południa aż po krańce północne, od Przylądku Sata na Kiusiu do Przylądku Soya na Hokkaido, śladem fali kwitnienia drzew. Ale zaznacza też uczciwie, że mieszkańcy tego kraju mają powody do świętowania o każdej porze roku; a świętują hucznie i zgoła bez żadnej dyscypliny.
          U kresu podróży autor stwierdza:
Przed przyjazdem do Japonii miałem do mieszkańców tego kraju ogromny respekt, ale tak naprawdę zbytnio ich nie lubiłem.(…) po bezpośrednim doświadczeniu licznych sprzeczności, które składają się na Japonię, okazało się, że nie darzę już Japończyków takim szacunkiem jak przedtem, ale za to o wiele bardziej ich lubię.
          Te słowa stanowią kwintesencję celu podróży Willa Fergusona: poznać miejsce, ale przede wszystkim ludzi, bo to oni stanowią o specyfice tego miejsca. Dlatego w utworze przeplatają się rzeczowe informacje turystyczne i krajoznawcze z dowcipnymi refleksjami o typowo ludzkich słabościach tubylców (np. komiczna fryzura "na pożyczkę" nielicująca z powagą tokijskiego profesora i wiele innych). Ferguson w wielu miejscach zaznacza swój dystans do opisywanych przez siebie sytuacji, ale nie stroni też od autoironii, co czyni tekst miejscami humorystycznym, a przez to przystępnym i atrakcyjnym w odbiorze.
          Will Ferguson nie udaje znawcy i autorytetu, ale z pewnością staje się nim w miarę pokonywania trasy. Pomysł zrodził się spontanicznie, ale wywołał wielki entuzjazm wśród jego japońskich przyjaciół. A do tego jeszcze wyzwanie związane z wybranym sposobem przemieszczania się: autostop. Tego nie robi żaden mieszkaniec wyspy. A jest to świetny sposób na to, aby poznać ludzi takimi, jakimi są naprawdę, na co dzień i bez oficjalnych usztywnień. To właśnie Willowi udało się doskonale.
          Kompozycja książki jest siłą rzeczy, podobnie jak podróż, linearna. Kolejne rozdziały odwzorowują etapy wędrówki aż po ostateczny cel, choć autor podobnie jak w powieści sensacyjnej zdobywa się na zakończenie otwarte: w glorii chwały zdobywcy Japonii dowiaduje się, że jest jeszcze dalej wysunięty punkt Japonii, niż Soya. Ostatnie, wręcz dramatyczne słowa " zakończenie podróży znalazło się poza moim zasięgiem" sprawiają, że podróż jednak się nie ukończyła, a Japonia pozostaje otwartą księgą. Może to sposób na zapewnienie sobie możliwości powrotu.
          Pisarz pragnie pokazać Japonię ze strony mniej oficjalnej i skupia się na codzienności, nie stroni od dygresji, także autobiograficznych (na przykład na temat swojej pracy jako nauczyciela języka angielskiego w szkole japońskiej). Tematy, które porusza są bardzo zróżnicowane, co postaram się przedstawić poniżej. Wszystkie jego refleksje zmierzają jednak przede wszystkim do tego, by zgłębić istotę mentalności Japończyków. Opis świątyni sinto oraz zwyczajów związanych z tą pierwotną religią Japończyków, wyprzedzającą buddyzm przejęty od Koreańczyków, jest tu pretekstem do wysnucia kluczowego - jak się wydaje - wniosku pozwalającego zrozumieć mentalność gospodarzy. Jest to ideał harmonii grupowej i współdziałania przeciwstawiony ideałowi wolności ludzi Zachodu. Od momentu, kiedy pisarz uświadamia sobie przyczyny i istotę tej specyfiki zaczyna rozumieć ten świat, a kolejne doświadczenia składają się w całość i dają pogłębiony obraz Japonii, przepojony wspomnianą przez Fergusona sympatią.
          Oprócz wspomnianej religii, podróżnik opisuje także, co zrozumiałe, zabytki oraz zwyczaje towarzyszące ich zwiedzaniu(…). Na przykład zwyczaj rzucania glinianych kamyków na Żółwią Skałę tuż obok świątyni Udo Jingu, obwarowany rygorystycznie przestrzeganymi zasadami (rzucanie lewą ręką), których nieznajomość przez podróżnika jest przyczyną tyle zabawnej, co pouczającej przygody i znajomości z profesorem Uniwersytetu Tokijskiego i jego żoną.
          Wiele miejsca poświęca też życiu codziennemu i rodzinnemu Japończyków, a ma wiele okazji, aby poznać je od podszewki. Wielokrotnie nie bez zdziwienia podkreśla ich życzliwość i uczynność, czasem podszyte zdziwieniem, zażenowaniem lub ciekawością. Właśnie dzięki temu udało mu się pokonać autostopem 3 tysiące kilometrów i z dumą podkreśla, że uczynił to jako pierwszy i całkiem możliwe - jedyny.(…)
          Nieco miejsca poświęca też pracy, zarówno z punktu widzenia własnych doświadczeń, jak i obserwacji innych. Własne doświadczenia nauczycielskie kwituje refleksją o absurdalnie wysokich zarobkach nauczycieli w Japonii, co przyjmuje nie bez radości. Przy okazji obala mity o przesadnej pracowitości mieszkańców wyspy. Niezwykle pouczająca jest historia przelotnej znajomości z panem Migita, ojcem trójki dzieci, który zabiera po drodze Fergusona do swojego samochodu, a następnie zaprasza do domu, opracowuje z nim plan podróży, a następnego dnia odwozi najdalej jak tylko można dwukrotnie informując po drodze pracodawcę o spóźnieniu do pracy! Ferguson tego nie komentuje, ale to chyba zdziwienie odbiera mu mowę.
          Osobną kwestią jest język japoński, którego znajomość pozwala pisarzowi w miarę swobodnie poruszać się i komunikować z tubylcami. Rzeczowe informacje o różnych systemach pisma w języku japońskim (znaki fonetyczne oraz chińskie hieroglify) mieszają się z anegdotami na temat nieporozumień językowych wynikających z podobieństwa brzmienia wyrazów lub niedostatków słownikowych autora. Żywioł humoru i komizmu jest w książce wszechobecny.
          Opisane przeze mnie tematy i wątki zawarte w książce W drodze na Hokkaido. Autostopem przez Kraj Kwitnącej Wiśni Willa Fergusona nie wyczerpują jej bogactwa. W przystępny i humorystyczny sposób autor przedstawia codzienność Japonii, ale zawiera też wiele praktycznych informacji. Nie jest to typowy przewodnik turystyczny i nie jest skierowany do typowych turystów lubiących przemierzać wydeptane ścieżki. Lektura książki dostarcza czytelnikowi wiele przyjemności, głównie za sprawą błyskotliwego i lekkiego stylu pisarskiego. Jest też skarbnicą wiedzy o miejscach, ludziach, zabytkach, zwyczajach. Może z pewnością zachęcić do odwiedzenia tego egzotycznego kraju z większą otwartością; jeśli nie do powtórzenia wyczynu podróżnika to przynajmniej do odłączenia się od zdyscyplinowanej grupy i poszukania prawdziwego oblicza Kraju Kwitnącej Wiśni.
 

 

Nasi Partnerzy

 

Copyright ©  Turystyka Kulturowa 2008-2018


Ta strona internetowa używa pliki cookies w celu dostosowania serwisu do potrzeb użytkowników i w celach statystycznych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Brak zmiany tych ustawień oznacza akceptację dla cookies stosowanych przez nasz serwis.
Zamknij