Główna :  O nas :  Impressum :  Literatura  :  Dla autorów :  Archiwum :  Publikacje :  Kontakt :  turystykakulturowa.ORG

 

Data wydania 29 października 2011,
redaktorzy prowadzący numeru: Izabela Wyszowska, Agnieszka Matusiak

Numer 11/2011 (listopad 2011)

 

Recenzje

 


Wilczy notes
Autor: Mariusz Wilk
Wydawnictwo: Noir sur Blanc 
oprawa broszurowa 
stron 216 
ISBN 978-83-7392-231-0

Paulina Ratkowska 

Z notatnika rosyjskich fascynacji
„Wilczy notes” Mariusza Wilka

          „Wilczy notes” – literacki debiut Mariusza Wilka ukazał się po raz pierwszy w 1998 roku. Pierwsze wydanie przyczyniło się gorących dyskusji wśród czytelników – ta opowieść o Rosji była zupełnie inna niż wszelkie wcześniejsze. Relacja jest o tyle interesująca, że napisana przez człowieka stamtąd, łącząca w sobie elementy fikcji literackiej z reportażem. Chociaż nawet to, co przyobleczone zostało w fikcję jest de facto zapisem realnych zdarzeń tyle, że ubarwionym i zakamuflowanym. W efekcie dostajemy pozycję, która jest zarazem barwna, jak i rzetelna. 
          „Wilczy notes” opisuje Rosję, a uściślając wyspy na Morzu Białym, Sołowki, które dla autora są kwintesencją całego kraju. Wilk uważa, że owej Rosji w miniaturze można przyjrzeć się dokładnie wszelkim procesom społecznym – tym odnoszącym się do tradycji, jak i tym współczesnym. Widzimy cerkiew i władzę, szpital, służby komunalne – praktycznie w zaniku, milicję, areszt oraz sąd, który co jakiś czas odwiedza Sołowki. Jest i szkoła – muzyczna oraz kultura symbolizowana przez muzeum, znajduje się także bycza ferma oraz prywatne krowy, przedsiębiorstwa – leśne, fabryczka, mały biznes, ale także adekwatnie do potrzeb mała mafia oraz dobrze rozwinięte kłusownictwo. Są wreszcie zwykłe ludzkie relacje – kłótnie polityczne, damsko – męskie namiętności oraz ruskie pijaństwo przedstawione w skali makro. To, na czym skupia sie autor, to współczesne, zwykłe życie na Sołowkach – gdzie na każdym kroku daje o sobie znać historia – z pięknem otaczającej przyrody w tle. Jednak obraz Rosji, jaki wyłania się z „Wilczych notesów” jest dość przygnębiający – liczne występki, powszechny alkoholizm, zdemoralizowane społeczeństwo. Wyspy, na których najpierw ogniskował się silny ośrodek religijny, dziś to świat wyrzutków, byłych zeka, monachów, to miejsce w której przyszło żyć napasionej "wierchuszce" i przegłodzonym "mużykom", tych którzy po rozpadzie czerwonego imperium utknęli, i tych, którzy jak Wilk, chcą odnaleźć samych siebie. Niektórzy recenzenci więc zarzucają Wilkowi, że założenie iż „na Sołowkach widać Rosję w miniaturze, jak na dłoni” jest nadużyciem, że mimo wszystko Rosja to coś więcej. 
          Mariusz Wilk to prozaik i dziennikarz. W latach siedemdziesiątych był zaangażowany w ruchy opozycyjne, za co więziono go w stanie wojennym. Od 1989 roku mieszka na północy Rosji, początkowo na Wyspach Sołowieckich, gdzie osiadł na Cyplu Śledzia, po 10 latach przeniósł się nad jezioro Oniego – i z powrotem na daleką północ. W Rosji zamieszkał i Rosję pokochał, a swoje impresje, przeżycia i spostrzeżenia na jej temat opisywał początkowo na łamach „Kultury” paryskiej, a następnie „Zeszytów literackich” i „Rzeczpospolitej”. Eseje te złożyły się na kolejne książki: „Wilczy notes” (1998, reedycja w 2006), „Wołoka” (2005) i „Dom nad Oniego” (2006). 
          Jak pisze: „Rozumem Rosji nie pojąć/ i naszą skalą nie zmierzyć;/ Rosja to inny wymiar – / Rosję należy przeżyć”. Dla autora przeżyć oznacza zanurzyć się w codzienności: kąpać się w „bani”, łowić ryby w przerębli, jeść bliny „z ikrą czarną i krasną” czy „łosi ozór z dzikim chrzanem” i zapijać je samogonem albo spirytusem technicznym, zwanym przez mieszkańców wysp „szyłem”. Wilk poznał mroźną zimę, rodzącą się w tundrze wiosnę i krótkie lato. Autor rozmawiał z mieszkańcami – wieśniakami, byłymi kryminalistami i zdeklasowanymi inteligentami (wyspy od czasów carskich był miejscem zsyłki więźniów politycznych, a ta niechlubna tradycja była kontynuowana także w okresie ZSRR, kiedy na Sołowkach założono jeden z bardziej znanych gułagów). Zagłębiał się także w oryginalne średniowieczne apokryfy, wielką literacką klasykę, jak również lokalne gazety z wierszami równie lokalnych poetów. Na tym tle przykro odnotować dość zaskakujący egocentryzm autora, który – we własnym mniemaniu – pisze o Rosji w jedyny właściwy wręcz idealny sposób.
          Warto zwrócić także uwagę na język – sprawny, bogaty i bardzo świeży. Wilk fantastycznie opisał atmosferę, przyrodę i specyfikę Sołówek – kwintesencji dalekiej rosyjskiej Północy. Książka pełna jest opisów krajobrazów, niemal fotograficznej dokładności. Autor często nawiązuje do historii i kultur, szczególnie odniesień do literatury tematu, na tle której prezentuje swoje spostrzeżenia na temat rosyjskiej współczesności. Całość okraszona jest ciętymi i trafnymi, choć niejednokrotnie dość ostrymi słowami. Narracja prowadzona jest piękną polszczyzną wręcz poetyckim językiem, co w ostatnich latach nie jest częstą cnotą. Chociaż – miłość autora do nowej ojczyzny przekłada się również na cały szereg rusycyzmów, szczególnie w warstwie gramatycznej. Niestety, w tekście pojawiają się także liczne wtręty – zapożyczenia z rosyjskiego, slangu więziennego czy określenia typowe dla mieszkańców wysp, które autor stara się wytłumaczyć w glosariuszu, jednak nie znajdziemy tam wytłumaczenia wszystkich. 
          „Wilczy notes” czyta się świetnie, wyłaniający się z lektury obraz Rosji wydaje się bardzo autentyczny choć dosyć pesymistyczny. Jednak książka nie zachęca do podróży. Jest raczej reportażem z życia współczesnej Rosji niż zachętą do odkrywania jej na własną rękę. 
  

 

Nasi Partnerzy

 

Copyright ©  Turystyka Kulturowa 2008-2018


Ta strona internetowa używa pliki cookies w celu dostosowania serwisu do potrzeb użytkowników i w celach statystycznych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Brak zmiany tych ustawień oznacza akceptację dla cookies stosowanych przez nasz serwis.
Zamknij